Nintendo 3DS (jap. ニンテンドー3DS Nintendō Surīdīesu?) – przenośna konsola gier wideo firmy Nintendo, która została oficjalnie zaprezentowana na targach E3 15 czerwca 2010 jako następca serii Nintendo DS. Ekran konsoli umożliwia oglądanie 3D bez konieczności noszenia specjalnych okularów, wykorzystując do tego metodę autostereoskopii. Moja nowa, niestety jeszcze nieodwzajemniona miłość ;)


Source: Nintendo 3DS review

Może od początku... Moja przygoda z grami w rozumieniu ogólnym - zaczęła się od oglądania gry innych w Prince of Persja. Na prymitywnych, w porównaniu do dzisiejszych czasów komputerach. Później już osobiście grywałam na niezwykle popularnej w Polsce konsoli "Famicom". Pamiętam niezliczone godziny spędzone na próbie pomocy dzielnemu hydraulikowi o imieniu "Mario" w ocaleniu księżniczki. Sama uratować się nie chciała - co za uparta kobieta ;D... Nerwowe ruszanie całym dżojstikiem w górę i w dół myśląc, że to sprawi aby Mario skakał - któż tego nie doświadczył? Takie przypadki także miały miejsce i do dzisiaj mnie niezwykle bawią. Kolejna była Contra, Duck Hunt, Dr Mario, Tanki i wiele innych gier. Stare dobre czasy. Nie żeby obecne były jakieś wybrakowane, ale myślę, że wiele osób podziela moje odczucia. Aż łezka się w oku kręci na samo wspomnienie Tanków, przechodzenie niezliczonej ilości plansz, bicie rekordów, wieczne bronienie "orzełka". I rzucane co chwile hasła: "leć po gwiazdkę, ja Cię osłaniam".

Game Boy Classic: komunia kuzynki - objawienie. Wtedy oddałabym za niego wszystkie swoje oszczędności.

PC: Kółko informatyczne. Dwa tygodnie trzeba było czekać, aby pograć przez 2 godziny. Nie powiem, że najlepsze w życiu, ale były wyjątkowe, szczególnie jeśli nie posiadało się komputera w domu. Dla dzisiejszej młodzieży to nie do pomyślenia. Wyścigi samochodowe po Londyńskich uliczkach. Kolega wołający "Magda musisz zobaczyć ten trick". Bardzo go lubiłam swoją drogą, miły chłopak. Niezapomniane odliczanie dni do piątku, który stał się dla mnie świętem narodowym. Pierwszy kontakt z "The Sims" - samo wybieranie tapet zabierało mi pół godziny, nie wspomnę już o budowie i urządzeniu całego domku. Do dzisiaj nic się w tej kwestii nie zmieniło haha. Bycie estetką do czegoś zobowiązuje :D

Game Boy Color: Hmmm...któż nie pamięta kultowych pokemonów, których trenowanie i łapanie zajmowało dużo czasu, a człowiek siedział przy nich jak zahipnotyzowany. 

Komórka: Też całkiem nieźle spisywała się jako narzędzie rozrywki. Szczególnie w czasach liceum była nieoceniona...ehh...granie w "Milionerów" na lekcjach historii i rozważanie z którego kraju pochodzi dane wino :) Lekcje historii były bardzo ciekawe, ale po 30 minutach gromadzenia tylu ważnych informacji i przednich lekcjach w stylu "mój przedmiot jest najważniejszy" każdy miałby dosyć.

PC: Godziny spędzone na graniu w gry, ulepszaniu komputera, a czasami także psuciu - zdarzyło się przez przypadek. Jako, że nie mam rodzeństwa zawsze musiałam radzić sobie sama. Czasami chciałabym tak usiąść wypić herbatę i żeby wszystko samo się zrobiło. Jest wiele gier, które lubię - wymienienie ich wszystkich zajęłoby dużo czasu. Skupię się na tych sentymentalnych, starszych. Pizza Syndicate, Theme Park World, nieśmiertelny Jazz Jackrabbit 2 (najlepiej w cooperative), Chariots of War, Airlines 2, Saga: Gniew Wikingów, Revolt (zamiast zadań z niemieckiego), Hopkins FBI (ja musiałam przechodzić cześć a la Wolfenstein, a kuzyn z moja mamą wychodzili z pokoju bo się stresowali), The Longest Journey (niezapomniana April), Little fighter (graliśmy w nią z Tomkiem przy każdej nadarzającej się okazji) i na koniec niezapomniany "Watchmaker" niezwykła przygodówka przechodzona bez solucji, boo... nie miałam wtedy internetu.

Wii, Xbox, Ps3: niestety nie posiadam. Może mikołaj to uwzględni następnym razem.

Nintendo 3DS: Jak już wspomniałam najnowsza fascynacja i miłość zarazem. Jak się zaopatrzę na pewno uzupełnię. Tylko wersja biała. Kocham wszelką elektronikę w tym kolorze - obłęd w oczach, ale pozytywny :)


~~ Estetka ~~

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.