Gitary w ich wykonaniu są nieziemskie. Grają z taką łatwością, jakby była to najprostsza czynność na świecie. No tak, ale  nie wspomniałam jeszcze o najważniejszym czyli nazwie zespołu ;) Gipsy Kings są bardzo dobrze znani ze swoich charakterystycznych rytmów, obok których nie da się przejść obojętnie - no przynajmniej ja nie potrafię. Dla młodszego pokolenia raczej mało znani. Za moich czasów ... to brzmi jakbym miała już 100 na liczniku ;) - aż tak staro to się jeszcze nie czuję, chociaż 20 już minęło ;D Wracając do wątku... za moich czasów puszczano ich na szkolnych dyskotekach i balach, a wszyscy bawili się świetnie. Gdy słyszę ich chociażby z daleka, od razu mam ochotę tańczyć.

W swoim dorobku pracowali z Bobem Marleyem 

Gipsy Kings to francuski zespół muzyczny. Z pochodzenia są hiszpańskimi Cyganami, których przodkowie uciekli z Katalonii podczas hiszpańskiej wojny domowej. Ich styl, Rumba Catalana to bardziej popowa odmiana tradycyjnego flamenco. Członkowie zespołu należą do dwóch spokrewnionych rodzin, Reyes i Baliardo. Ich repertuar jest bardzo bogaty zarówno w oryginalne kompozycje, jak i światowe standardy.

Jako ciekawostkę mogę podać, że w swoim dorobku pracowali także z Bobem Marley'em. Jednak cenię utwory Gipsów. Są energiczne, radosne i idealne do tańca - co to za sztuka tworzyć muzykę na haju. Nie lubię Reggae?? - z nielicznymi wyjątkami - przywodzi mi na myśl pseudo szczęśliwych ludzi, którzy sami z siebie nie potrafią się cieszyć - są im potrzebne do tego używki. Na uznanie zasługuje szczera radość, która trwa mimo ulewy za oknem czy  przegapionego autobusu.


Zaczęli grać rumbę flamenco ponieważ, jak sami stwierdzili, lubili oglądać ładne dziewczyny w tańcu
Ten rodzaj muzyki jest znany jako jeden z "the ida y vuelta", czyli powracających piosenek. Innym słowem styl muzyczny, który rozszedł się po świecie, a następnie wrócił do Hiszpanii w nowej formie. Rumba flamenco została wypromowana głównie przez Gipsy Kings Ich pierwsza nazwa nie była niezbyt oryginalna - "Los Reyes" - piosenki śpiewali po francusku, hiszpańsku i w intrygującym cygańskim dialekcie gitane.

Według mnie genialna muzyka do samochodu, zwłaszcza w lecie


Podpatrzyłam z filmu "17 again".
Dla ciekawskich to Audi R8 - genialny kolor,
chociaż mam większą słabość do srebrno-czarnego ;)
www.freedigitalphotos.net
Gitano Soy: Spokojna, melancholijna ballada. Gitara dalej słyszalna, lecz już nie w takim stopniu, jak w innych piosenkach - zdecydowanie bardziej łagodna.
Bem, Bem María: Dodawała mi energii, gdy zmierzałam do szkoły. Dzięki niej odkurzanie stało się mniej uciążliwe, a momentami nawet przyjemne.
Bamboleo: Klasyk. Nic dodać nic ująć. Myślę, że każdy bardzo dobrze go zna :)
Habla Me: Siedzenie koło szkolnego boiska, szukając wzrokiem obiektu westchnień dodatkowo obserwując, co ładniejsze okazy płci męskiej, które akurat napatoczyły się na linii wzroku hihi :D


~~ Estetka ~~

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.