Większość społeczeństwa traci kontakt z pisaniem w chwili opuszczenia murów szkoły, a połowa Polaków nie czyta. W rezultacie w internecie roi się od błędów językowych.







7 komentarzy:

  1. Dodam do tego jeszcze Lądyn ("Londyn - miasto w Anglii" podpowiem tekstem z "Misia"). Kilka dni temu dostałem taką ciekawostkę mailem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami też sama się zastanawiam, jak pisze się dane słowo...to jest tak, gdy człowiek się naczyta takich "kwiatków" w internetowym światku :D

      Usuń
  2. Ciekawa notka ,a jakże pouczająca ;D
    A tak naprawdę to nawet nie zdawałam sobie sprawy,że tyle w internecie błędów .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na liście brakuje też sławnego "skond", "z kąd"...dawnego króla czatów :D

      Usuń
  3. Słuszne spostrzeżenia padły na tym wpisie, z roku na rok nasz język kalają nie obcokrajowcy którzy polski znają często lepiej od nas, a my sami którzy o ten język walczyliśmy nie wielokrotn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Języka powinno się uczyć z książek, a nie z "ulicy". I niestety następuje coraz częstsze włączanie angielskich słówek...a przecież angielski jest ubogim językiem i dla Anglika wszystko jest "nice"! Natomiast my Polacy możemy powiedzieć: cudowne, śliczne, przecudne, niepowtarzalne, sympatyczne, itp. :)

      Usuń
  4. IMO "błędy" takie jak "zwierze" czy "pare" wynikają raczej z faktu, że ludzie nie korzystają z polskich znaków podczas pisania, nie powinny więc być uznawane na równi z takimi perełkami jak "na przeciw", gdzie już widać wyraźnie brak wiedzy z zakresu pisowni.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.