Nowy rok za pasem. Ja jeszcze nie mogę się przyzwyczaić do tej 13 na końcu, ale niedługo to minie. Wy być może też. To przez te wpajane od dnia narodzin zabobony jako by była to liczba pechowa. Powiem, że tę ludową "prawdę" można między książki włożyć, bo zależy to głównie od naszego podejścia. Jeśli nadamy czemuś takie znaczenie, to tak się stanie i już. Każda inna liczba może być równie pechowa, jeśli tak podświadomie postanowimy. Jednak dzisiaj nie o tym miałam pisać. 
Source: cuded.com via Neil
Na blogu prowadzę wiele różnych serii, ale ostatnio zdałam sobie sprawę, że muzyka gości tu niezwykle rzadko. Ten kto śledzi mnie od samego początku wie, że kiedyś było zupełnie inaczej. Właśnie ona zainspirowała mnie do stworzenia bloga i była jego głównym elementem. Później znalazłam inne równie ciekawe tematy, a ona zeszła na boczny tor. Tak więc postanowiłam wrócić nieco do korzeni i wskrzesić zapomnianą muzykę do życia. Czasami bywa, że aby pójść naprzód trzeba zrobić krok wstecz. Niech więc tak będzie tym razem.
Uznałam, że nowy rok jest dobrym pretekstem i motywacją, aby te plany obrócić w czyn. Aby dodać muzykę, a jednocześnie nie zaniedbać pozostałych serii, własnego życia i ulubionych gier. Guild Wars 2, pasjami ;) Poszłam ze sobą na kompromis. Postanowiłam, że będą to luźniejsze posty, czyli pojawią się jak tylko znajdę coś ciekawego bez tzw. przymusu (lubię mieć poczucie wolności). Mogą to być całe płyty lub pojedyncze piosenki. Muszą spełnić tylko jeden warunek - w jakiś sposób zauroczyć, zaintrygować, zaskoczyć. Niby proste zadanie, a jednak nie do końca. Niektóre kojarzą się z wyjątkowym miejscem, dzielą tę samą tematykę lub są zupełnie nie od parady, a pozostałych po prostu miło się słucha. Zapraszam na krótką przejażdżkę po falach muzyki :)
<>Tracklista w dalszej części posta<>
Source: wallbase.cc via Ulizes on Pinterest

Do tych piosenek lubię wracać mimo upływu czasu...

1. Friendly Fires "Paris" Directed by Price James   
2. Friendly Fires - "Kiss Of Life"   
3.Locnville - 6 Second Poison   
4.Locnville - Get To You   
5.Ellie Goulding - Under The Sheets   
6. Ellie Goulding - Wish I Stayed (Acoustic Version)   
7.  Ellie Goulding - Starry Eyed   
8. Owl City - Fireflies   
9.Owl City - Cave In   
10. Jesse McCartney - How Do You Sleep? ft. Ludacris  
11. Jesse McCartney - Shake     
12. Two Door Cinema Club - Something Good Can Work  
13. Two Door Cinema Club - Undercover Martyn    
14.Two Door Cinema Club - What You Know     
15.Locnville - Love Rush   

Locnville: Bliźniaki mają niezwykle męskie i seksowne głosy. Pierwsza płyta zdecydowanie najlepsza.
Ellie Goulding: Uwielbiam jej charakterystyczny sposób śpiewania. Niezwykle emocjonalny i uzależniający.
Owl City: Muzyka dziecinna, naiwna. Być może, ale mnie to nie przeszkadza :)
Jesse McCartney: Taki mały sentyment z dawnych lat :P Większość z Was na pewno miała swoje muzyczne zauroczenia, ale jak to zwykle bywa. Po latach nikt się do nich nie przyznaje. Ttaka zmowa milczenia ;) Po obcięciu włosów stracił swoją moc, jak Biblijny "Samson", na szczęście głos mu pozostał :)
Two Door Cinema Club: Tworzą muzykę niezwykle radosną i lekką.
~~ Estetka ~~

PS. Zdjęcia zaczerpnięte z internetu, mój aparat odmawia posłuszeństwa... niezmiennie.

2 komentarzy:

  1. Hej! Zostałaś nominowana do Liebster Aword :) Więcej info na moim blogu http://red-rock-smail.blogspot.com/
    Ps.Świetna notka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację ^^
      Pozdrawiam

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.