Ten tytuł idealnie oddaje moje wątpliwe samopoczucie, które mi ostatnio towarzyszyło. Jak można się domyślić moje zniknięcie na całe 5 dni nie wiązało się z żadną imprezą, weselem czy rejsem statkiem wycieczkowym... tylko zwyczajną chorobą. 


Chociaż słowo "zwyczajna" nie jest tutaj na miejscu. Przypałętała się do mnie grypa żołądkowa, ale do tej pory nie mam pewności, co to właściwie było. Wersję z obcym możemy jednak wykluczyć :P Szczegółów Wam oszczędzę. Powiem tylko, że wyglądałam jak cień człowieka. Ci, którzy, na co dzień komentują kolor mojej karnacji jako bardzo blady (w ramach uzupełnienia powiem, że nie jestem wampirzycą tudzież dziewczyną wampira :P), tym razem przeżyliby prawdziwy szok, widząc dziewczynę wyjętą właśnie niczym z sagi Zmierzch. Myślę, że większa dawka snu i dbałość o regularne podjadanie witaminek sprawiłoby, że mój organizm nie zareagowałby na tę chorobę aż tak ostro.

Postanowiłam, że jak tylko wrócę do świata żywych to dam Wam znać. Więc o to jestem :)
Przez te wszystkie dni blog był ostatnią rzeczą, o której mogłabym pomyśleć. Sądzę, że jesteście w stanie to zrozumieć. Jak każdy, starałam się jakoś przetrwać kolejne dni i to wątpliwe samopoczucie. Nie znoszę bywać w takim stanie. Jestem wtedy drażliwa, nie mogę znaleźć sobie miejsca. Dodatkowo to poczucie bezsilności mnie dobija. Najważniejsze, że już jest całkiem w porządku.

Jak tylko odpocznę i nacieszę się powrotem do normalności, napiszę kolejnego posta.
Myślę, że pojawi się w poniedziałek, ale nic nie obiecuję :)

~~ Estetka ~~

4 komentarzy:

  1. Już się zacząłem zastanawiać czemu tak nagle zniknęłaś :) Miło, że wszystko wróciło do normy. Co do niewyspania, to podejrzewam że podobnie było ze mną, albo spowodowało ostatnią chorobę albo nasiliło jej objawy.

    Crey

    PS: pamiętaj, 3x dziennie rutinoscorbin :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt...Jeśli nie ma mnie na Twitchu kilka dni to znaczy, że coś jest nie gra ;)
      PS. O ironio! Radziłam Ci, żebyś go zażywał, a sama zapomniałam... i skończyło się jak widać... nieciekawie :P
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Jak to się mówi, jak nie urok to ... :) U mnie całkiem podobnie z tym, że ja wylądowałam w łóżku dzięki korzonkom... o zgrozo. Co to za przypadłość ;/ Niech ta zima się kończy. A jeśli chodzi o cerę, też jestem blada... przy ciemnych włosach... wyglądam też nie zaciekawie, moja mama przywiozła mi leki i też pięknie to podsumowała :P Wirusówkę też już przerabiałam i to całkiem niedawno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko rozprawisz się z tą dolegliwością.
      To prawda, zima trwa już zbyt długo i chyba każdemu zdołała mocno podpaść. Ostatnie mroźne dni nie napawają optymizmem. Wiosna chyba nie nadejdzie szybko :\
      Moja mama na szczęście nie faszeruje mnie lekami...hihi...Jako jedna z nielicznych osób rozumie, że taka moja blada uroda...i już :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.