Z reguły, gdy wytracę do zera żetony w Coin Dozer i mam jeszcze trochę zbędnego czasu do wykorzystania, włączam Montezumę 2. Gra nie wymaga wifi, więc mogę grać gdziekolwiek zechcę - szczególnie umila mi czekanie na autobus...ehh...o prawie jazdy nawet nie wspomnę - są z nim 3 światy.



Treasures of Montezuma
Wersje na PC zdobyłam przypadkowo. Będąc w kiosku zauważyłam napis "gra przygodowa" i postanowiłam ją kupić. Wyznaję zasadę, że gier przygodowych nigdy dosyć - uwielbiam je i potrafię przechodzić po kilka razy. Oczywiście w dużym odstępie czasu. Podczas zakupu Montezumy nie przyglądałam się zbytnio samemu pudełku..bo i po co...Byłam święcie przekonana, że jest to typowy przedstawiciel przygodówek. Jakież było moje zdziwienie, gdy po komiksowym wstępie zobaczyłam wielką planszę z kolorowymi kostkami, które trzeba było łączyć w trójki. Mimo lekkiego zawodu, postanowiłam dać jej szansę - w końcu wydałam na nią parę złotych. Na szczęście gra mnie nie zawiodła - o dziwo dostarczając wiele godzin rozrywki. Nie mogłam się od niej oderwać, chcąc zdobywać, coraz to wyższe poziomy. Wersja na Pc ma bardzo przyjemną ścieżkę dźwiękowa - mnie osobiście urzekła. Trochę się rozgadałam :) No nic, tyle we wstępie.

Kategoria: Łamigłówki i układanki. 

Tajemnicza atmosfera Azteckiej cywilizacji

Wybierając jej komórkową wersję, wiedziałam dokładnie, na co się piszę. Gra i tym razem spełniła moje wymagania. „Treasures of Montezuma 2” to kontynuacja popularnej gry na PC „Treasures of Montezuma”. Zawiera ponad 100 poziomów tajemnic i zagadek starożytnych Azteków, wiele różnych artefaktów i trzy tryby rozgrywki - zadowoli najbardziej wybrednych fanów łamigłówek. Rozrywka dla fanów "puzzli" jak i zwolenników gier typu "połącz 3 klocki razem", czyli match-3. Na początku gry będziemy mieli do wyboru tylko tryb "adventure", wraz z postępem w grze odblokują się kolejne - "survival" i "puzzle". Tak czy inaczej przejście do kolejnych leveli jest możliwe dopiero po uzyskaniu określonego czasu. Ja na początku ambitnie nie przechodziłam do kolejnej planszy dopóki nie osiągnęłam "złotego medalu" w obecnej. Jednak po kilkunastu rozgrywkach moja taktyka zmieniła się w "byleby przetrwać ;)" i przejść dalej. Posiada opcję synchronizacji wyniku z serwerem i tym samym porównywania siebie z innymi graczami. Dla fanów maksowania wyników będzie jak szyta na miarę.

Niezła grafika i niebiańskie miasto Tenochtitlan
Od strony graficznej gra prezentuje się bardzo dobrze - wszelkie dodatki jak latające motyle i płonący ogień jeszcze bardziej zachęcają do gry. Trochę brakuje mi obrazów w tle, które gościły w PeCetowej wersji, ale rozumiem, że jest to spowodowane wielkością wyświetlacza w telefonie. W końcu z lupą gry szukać nie będziemy. Podczas gry nie jesteśmy zdani tylko na siebie. Z pomocą przyjdą nam liczne wspomagacze: premie punktowe, totemy, wskazówki i uzupełniacze czasu, które możemy kupić w sklepiku chociaż raczej wygląda mi to na łąkę - mniejsza o to. Znajdziemy tam także totemy, które będą się uaktywniać po 2-krotnym zbiciu, sekwencji kryształów. Kluczem do jak najlepszych wyników będzie zapamiętanie, za co odpowiada dany totem i oczywiście stosowanie tego w praktyce. Ja Montezumę bardzo polubiłam, więc na stałe widnieje na mojej liście gier niezbędnych.. z pewnością do czasu, gdy miejsce w moim telefonie zapełni się dokumentnie i nie wiem, co zrobię ;) pamięć w oryginalnym sofcie HTC Desire jest zatrważająco mała 140 MB i nijak nie da się tego zmienić...no chyba, że jest się spryciarzem...ze mnie jest marny haker, więc muszę się jakoś pogodzić z obecnym stanem rzeczy...o ironio w telefonie mam kartę microSD o pojemności 32 GB i nie mogę wykorzystać nawet jednego jej procenta...bez komentarza ;P

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.