Serdecznie współczuję wszystkim, którzy od poniedziałku muszą znowu wybrać się do szkoły albo w weekend nieźle zabalowali ;D Na szczęście ten cudowny "przywilej" mnie już nie dotyczy. Wiem, jak to jest wstawać o godzinie 5-tej rano, aby ledwo wyrobić się na 7:45. 

Ranek - pośpieszne bieganie z jednego miejsca domu w drugie, zbierając na szybko swoje rzeczy. Niczym bieg z przeszkodami z tą różnicą, że meta w postaci szkoły nie napawa radością - raczej chęcią odwrotu. Przyznaję, ta dyscyplina sportowa nigdy nie należała do moich ulubionych.  Wczesne wstawanie zawsze działało na mnie zabójczo, nieważne jak wcześnie kładłam się spać. Taka dziwna reguła. Nawet w weekendy nie miałam zwyczaju zwlekać się o 7-mej z łóżka. Co to, to nie.) Musiałam kiedyś nadrobić te nieprzespane noce, ogrom nauki i brak czasu dla siebie.
Jestem zdania, że z każdej sytuacji można nauczyć się czegoś, co ulepszy nasze życie. Nawet z tych pozornie niemiłych i denerwujących. Są takie miejsca na przykład szkoła, praca, do których trzeba chodzić. Dlaczego tego sobie jakoś nie uprzyjemnić? Skoro nie da się zmienić danej sytuacji, to trzeba się do niej jakoś dostosować. Mnie potrafiła przywrócić do życia jedynie energetyczna muzyka, której słuchałam w drodze do... tego więzienia zwanego szkołą ;)


"Na dobry początek dnia" ~~Moją Playlistę znajdziecie tutaj~~

Sukcesywnie będę do niej dodawać nowe utwory. Niech ten post zainspiruje Was to stworzenia własnej playlisty. Dodajcie do niej tylko energetyczne  pozytywne i radosne piosenki takie, które będą Was miło nastrajać na cały dzień. W końcu chcecie poczuć się lepiej we własnym życiu? Tylko nie mówcie, że nie :P W związku z tym wszelkie smutne, melancholijne czy depresyjne odłóżcie sobie na wieczór - jeśli nie możecie bez nich żyć :) Po dłuższym słuchaniu takiej pozytywnej, radosnej playlisty, nie będziecie mogli bez niej żyć - wiem to z własnego doświadczenia :)

P.S. Powiem jedno: szkołę trzeba jakoś przetrwać i jeśli mogę dodać coś od siebie: nie zapominajcie o swoich pasjach, nawet jeśli grafik macie wyładowany po brzegi. Później będziecie żałować, że nie mieliście na nie czasu, a były czymś ważnym w Waszym życiu. I jeszcze jedna uwaga na koniec. Pesymiści i optymiści żyją tak samo długo, tyle że optymiści lepiej ;) 

~~ Estetka ~~

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.