Ostatnio na Twicht'u  ogromną furorę zrobili Murzyni :) Wiele osób domaga się gry From Dust. Mnie również zaintrygowała. Grę można znaleźć w sieci już za 24zł. Na marginesie dodam, że oczywiście nie jestem rasistką. Przecież zamiast ludzi o czarnym kolorze skóry, mogli być żółci, biali, czerwoni... czy fioletowi ;)

Form Dust, czyli jak zostać Bogiem


W grze wcielamy się w Boga. Jest to kluczowa postać. Tenże Bóg ma za zadanie tak dostosować środowisko, w którym żyje plemię, aby nie dopuścić do ich zagłady i dodatkowo jeszcze ich oświecić :)  Nie ukrywam, spore wyzwanie. Jednym słowem trzeba ogarnąć wszystko, reagować na wszystko. Oczywiście mamy (przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych) do dyspozycji kulisty kursor, którym możemy wpływać na ziemię, wodę, lawę. Gra ponadto ma walory edukacyjne, choćby dlatego, że uczymy się, co stanie się z krajobrazem, jeżeli lawa zastygnie lub gdy woda zacznie płynąć szerokim potokiem… Nasze nierozważne kliknięcie może doprowadzić do ogromnych szkód. Uczymy się również, że każde działanie niesie konsekwencje 


Gra urzekła mnie od pierwszego momentu. Oczywiście byłam na początku zdezorientowana. Na ekranie widziałam jedynie wielką kulę, która dewastowała otoczenie i Murzynów biegających w panice i bez opamiętania ;) Jednak teraz, kiedy wiem o co chodzi, każde spotkanie z tą grą powoduje u mnie szeroki uśmiech. Bynajmniej nie dlatego, że można szybko zniszczyć jakieś plemię. Co to, to nie…Wręcz przeciwnie...Nareszcie gra z jakimś pozytywnym przesłaniem, czyli coś dla mnie ;) – nie mamy tutaj strzelanek, zabijanek, udowadniania, że skoro mam większą giwerę, to znaczy, że mogę siać większe spustoszenie. No nic z tych rzeczy. Tutaj musimy zrobić wszystko, żeby pomóc przetrwać ludziom, a nie ich zlikwidować. Dlatego tym bardziej polecam :)
Mam nadzieję, że wydanie 24 zł na tę grę nie stanowi dla Was wielkiego problemu...bo właśnie tyle potrzeba, żeby móc zostać Bogiem hihi myślę, że to niewielka kwota ;)

Co ma piernik do wiatraka? - Agatha Christie

Pisanie posta i gra "From Dust" przypomniała mi genialną książkę Agathy Christie "I nie było już nikogo". Jaki ma ona związek dzisiejszym tematem? Możecie pomyśleć, że żaden, tylko Estetka cuduje hihi starając się połączyć 2 zupełnie odrębne rzeczy w jedną spójną całość. Nic bardziej mylnego ^^. Pewnie Was zaskoczę komunikując, że wierszyk o 10 murzynkach ma swoje 5 minut... a może i więcej? Na to pytanie odpowiecie sobie już sami po przeczytaniu książki. Gorąco polecam (w innych wydaniach są też marynarzyki/Indianie/żołnierzyki). Wierszyk zaczyna się tak:

"Dziesięć małych Murzyniątek
Jadło obiad w Murzyniewie,
Wtem się jedno zakrztusiło -
I zostało tylko dziewięć
..."
Im dalej w las tym... - nie chcę Wam psuć zabawy, więc nie powiem ^^  Książki Agathy Christie są świetne i wywierają ogromne wrażenie. Bardzo często w filmach jestem w stanie odgadnąć, kto będzie przysłowiowym katem, a książki Agathy Christie nie dają już tej pewności. Nawet do ostatniego rozdziału. W trakcie czytania myślę: "Tak, to on zabił! Jestem tego pewna!" Wydaje mi się to tak oczywiste, jak fakt, że wieża w Pizie jest krzywa... a tu figa... Okazuje się, że czarnym charterem był kto inny. Owszem osoba wydawała mi się w kilku miejscach podejrzana. Jednak ta magiczna aura roztaczana przez Agathę Christie skutecznie i z premedytacją zmieniła tok mojego rozumowania. Uwielbiam jej książki, bo robią ze mnie takie przysłowiowe dziecko we mgle. Właśnie to wprowadzanie mnie w błąd...mmm....(tylko, jeśli chodzi o jej książki) kocham najbardziej. Ale to i tak nie zmienia faktu, że wciąż nie przekonałam się do horroro-filmów. Film zniesie wiele, ale moje oczy już niekoniecznie ;P Książka to co innego. Czytanie jest prostsze niż patrzenie na wyskakujące znienacka postacie i wszechobecną, lejącą się strumieniami krew. Jedyną rzeczą, która jest w stanie mnie przekonać do książek o mrocznym klimacie jest intrygująca historia.  Myślę, że to niezła rekomendacja - skoro nawet ja się skusiłam się na książki tej autorki ^^ Na ich podstawie powstało także kilka gier przygodowych. Moja ulubiona książka "I nie było już nikogo" znalazła swoją drugą połówkę w tym wypadku PeCetową ^^
Polecam również :)
I nie było już nikogo - http://www.gry-online.pl



~~ Estetka ~~

PS. W następnym poście dodam genialny filmik, który pokazuje, jak... zresztą zobaczycie sami ;)

4 komentarzy:

  1. Majstersztykiem na wieki pozostanie "Morderstwo w Orient Expressie", amen.
    A czy przypadkiem motyw "bogowania" w The Dust nie został zainspirowany "Black&White"? Jeszcze zagęstsza atmosferę zagadek kryminalnych i tolerancji, jej znaczenia w dziejach świata. Swoją drogą, gry tego typu wolałem rozgrywać w piaskownicy, było zabawniej. Gra jednak kusi destrukcją na ekranie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, skąd autorzy gry czerpali inspirację :) Może to była po prostu iskra boża ;)
      Dodam jeszcze, że o ile Agatha ma tę pewną mimo wszystko subtelność, to skandynawscy pisarze przechodzą już samych siebie...takie odnoszę wrażenie. Może tam trup nie ściele się gęsto, ale z kolei poziom okrucieństwa jest ogromny. I co dziwne, właśnie Skandynawowie są na topie...

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. A ja znowu nie mam czasu zajrzeć na streamy przed północą :/ Ale od czego mamy blog Estetki Twoje źródło informacji xD
    Jeśli chodzi o gry w których jesteśmy Bogiem to Black & White <3(Jak ktoś nie grał niech zobaczy) ale "From Dust" też mnie zaciekawił. Warta uwagi gra hmm logiczna. Tylko przydałoby się więcej czasu :) Jeszcze ciekawe książki? Nieeee... (kiedy? oO)
    Estetko oraz czytajce (:P) lubicie ładne gry? Lubicie "platformówki"? Dust: An Elysian Tail. Gra jest chyba najpiękniejszą jaką widziały moje oczęta. Aktorzy podkładający głos miażdżą do tego dobra muzyka i dialogi. Zobaczcie sobie serio dawno nie byłem tak zachwycony żadną grą :)
    Ale reklamę zrobiłem i to za darmo :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że mogę pracować, jako dziennikareczka ^^
      Przykre, że brakuje Ci czasu. Stream to zawsze miła odskocznia.
      Co do mnie - uwielbiam ładne gry - to oczywiste :) Niestety nie dane mi było mieć brata, więc mogę śmiało stwierdzić, że jestem zubożona pod kątem gier :( Mam świadomość, że wiele tytułów jest jeszcze dla mnie nie znanych. I mam nadzieję, że kiedyś powiem - kurczę jestem na bieżąco w tym temacie ;) A może to jedynie moje mrzonki.
      Na pewno przyjrzę się Dust: An Elysian Tail - skoro taka ładniutka.

      Pozdrawiam :)

      P.S. Koniecznie znajdź czas na wypoczynek :P

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.