Miałam zrobić sobie dzień wolnego, dokończyć kilka postów wymagających większego nakładu czasu, ale zawsze tak bywa, że jednak na tego Twitch'a jakimś cudem trafię... tak mnie tam ciągnie. Dlatego dzisiejszy post będzie inny...

Będąc w temacie śmiechu. Hihi ^^ postanowiłam tę myśl wykorzystać i poświęcić jej posta, a co mi tam. Przynajmniej na czasie ^^ Zwłaszcza, że wczoraj mieliście okazję (sytuacja w ogóle nie została zaplanowana przeze mnie) posłuchać mnie na Twitch'u u Nexosa. Uprzedzając Wasze pytania - śmieszą mnie różne rzeczy. Od takich zwykłych absurdalnych sytuacji, po typowy humor, czarny humor i ironiczny czasami też. Rzadko, bo rzadko, ale się zdarzy. Jestem tylko człowiekiem. Tak naprawdę ciężko mi przewidzieć czym będzie rzecz, która moje salwy śmiechu wywoła. Przyznam, że momentami sama siebie rozśmieszam. Tak, to jest możliwe :D Zupełnie naturalnie. Czasami smuci mnie, że ludzie dobry humor i śmiech odbierają jako coś wywołanego przez używki (!) czy też w inny dziwaczny sposób - nie licząc łaskotania ;) Dlatego mam nadzieję, że ten stereotyp powoli zacznie się zmieniać, aż całkowicie zaniknie. Cieszenie się i śmianie z otaczającej rzeczywistości - nie mylić z wyśmiewaniem - jest jak najbardziej możliwe. Trzeba sobie tylko na to pozwolić. I nie przejmować się, jeśli czasami będą nas śmieszyć głupoty, a nie wysublimowany i inteligentny humor.

Z czym to się je?

Whose Line Is It Anyway? (skrótowo nazywane Whose Line? pl: Tak właściwie czyja to kwestia?) – telewizyjny show, w którym czwórka komików odgrywa w całości improwizowane scenki, wcielając się w różne postacie. W zabawie ważna jest publiczność, która – tak jak prowadzący – nie tylko narzuca bohaterom role i style do odegrania, ale także sama często uczestniczy w scenkach. Co jakiś czas prowadzący włącza się do zabawy i przyznaje innym nic nieznaczące punkty za każdą improwizację. Czy Wam to kogoś przypomina? Chyba muszę własną tabelkę wyzerować i może zaczniemy zabawę od początku ;) Dawno temu namiętnie oglądałam wszystkie sezony. Program potrafił mnie rozśmieszyć do łez. Nie mówię, że w każdej sekundzie i przez cały odcinek (ale w wielu momentach trafiał idealnie w moje poczucie humoru). Postanowiłam, że muszę do tej serii wrócić w najbliższym czasie. Tak niewiele już z niej pamiętam, a była taka zabawna... Uwielbiam improwizowane występy, które nie dość, że bawią to jeszcze są ciekawie skonstruowane. Przykładem mogą być niektóre gry: np. Randka w ciemno, Style filmowe i teatralne, Duet, Dziwni prezenterzy, Manekiny, Rap, Alfabet.

Co w tym takiego wyjątkowego?

Wszystkie gry mają na celu przetestowanie umiejętności improwizacji uczestników.
Gospodarz często angażuje publiczność w studio i pozwala im na podrzucanie sugestii i wymyślanie tematów gier. Nierzadko stają się oni żywą częścią danej scenki, w której muszą się jakoś odnaleźć. Podziwiam odwagę ;) Gospodarz kontroluje również brzęczyk, który kończy większość gier. Symbol władzy ;P...hihi...żarcik. Uczestnicy otrzymują różne śmieszne rekwizyty, za pomocą których muszą ułożyć i przedstawić śmieszną scenkę. Innym razem mają do wykonania piosenkę. Więcej szczegółów nie zdradzam. 
Jak to zawsze powtarzam: śmiechu nigdy dosyć, tak samo jak optymizmu i pozytywnego podejścia do życia. Jeśli inni Wam wmawiają, że życie jest brutalne i niesprawiedliwe... a tak w ogóle nie ma się z czego cieszyć - to nie słuchajcie ich. Nawet jeżeli ta osoba jest starsza, to nie znaczy, że ma monopol na prawdę. W życiu zawsze trzeba kierować się własnymi odczuciami. W końcu inni nie przeżyją go za nas. Ja tam wolę się cieszyć, radośnie podchodzić do otaczającego mnie świata i decydować za siebie, co jest dla mnie dobre, a co nie... i co sprawia mi radość...w końcu ja Wiem to najlepiej :) Mam nadzieję, że to nasze wczorajsze "spotkanie" na Twitch'u spowodowało chociaż trochę serdecznego śmiechu lub co najmniej szerszy uśmiech :) Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się chandrom, dołkom i innym dziwnym chwilom...one i tak wcześniej czy później miną:) Pamiętajcie - tym uśmiechniętym jest w życiu łatwiej i w ogóle jakoś lżej się żyje... znam to z autopsji :)
 ~~ Estetka ~~

10 komentarzy:

  1. Estetko, czy próbowałaś kiedyś zorganizować Whose line is it anyway ze znajomymi? Ja i moja "rodzina" mieliśmy w zwyczaju umawiać się na chińskie żarcie, zabierać je na pobliski plac zabaw i tam podczas jedzenia i rozmów grać w poszczególne gry. Szczególnie upodobaliśmy sobie dubbing, tylko pytania i superbohaterów. Świetna okazja, żeby zupełnie niezobowiązująco się powygłupiać - polecam. A co do wczorajszego streama to usłyszenie Cię było prawdziwym zaskoczeniem i mam nadzieję, że oznacza to koniec ukrywania głosu i coraz częstsze mówienie na streamach :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już oczami wyobraźni "zobaczyłam" te wygłupy :) Musiało być przesympatycznie i przekomicznie podczas chińskiego biesiadowania xD I jakże się cieszę, że udało się Wam dostać w tej chińskiej restauracji coś więcej niż zupkę (hihi - polecam skecz kabaretu Ani Mru Mru).
      Co do moich występów stream'owych - myślę, że będą kolejne. Muszę jedynie troszkę się oswoić, że nie tylko przemawiam "widzialnymi" słowami, ale i "słyszalnymi" :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Już myślałem, że nie będzie czwartkowego wpisu :D
    Dzisiaj sobie obejrzałem wspomniany wczorajszy live i faktycznie duużo się śmiałaś i bardzo pozytywnie to odebrałem. Zresztą trochę nie rozumiem jak śmiech można odebrać negatywnie :P(nie mylić z wyśmiewaniem). Świetny ostatni akapit, mądre słowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam obawę, że znowu będzie przesunięcie w terminarzu blogowym. Po prostu miałam przygotowany całkiem inny post. Jednak wczorajsze wydarzenia - czyli moje nieoczekiwane pojawienie się na streamie, zmusiło mnie do zmiany planów. I faktycznie, są też tacy ludzie, którzy osoby o wysokim poczuciu humoru, częstym śmianiu się posądzają, że są na haju i popalają to i owo. I nawet nie są w stanie pojąć, że oceniając w ten sposób innych, tak naprawdę ocenili siebie...
      Jednak nikt i nic nie może popsuć mojego już słynnego ;) hihi. I tego się trzymajmy. Wiadomo, zdarzają się czasami gorsze momenty, jednak uważam, że wtedy najlepiej pooglądać sobie kabarety, komedie...jednym słowem coś śmiesznego. Zauważyłam, że wówczas człowiek szybciej wraca na prostą. Więc śmiejmy się kiedy tylko się da :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Hej Esteciu to znowu ja! :D jako jeden z wielu szczęśliwców miałem okazje usłyszeć twój słodki śmiech :) Fakt było dużo powodów do śmiechu na tym streamie :) i teraz za każdym razem jak piszesz "hihi" to słysze ten słodki śmieszek :) swoim śmiechem rozbawiłaś wielu , poprawiłaś Humor i ogólnie było fajnie :) powinnaś się pojawiać częściej na takich streamach :) Śmiech to zdrowie więc będziesz zdrowsza :) i dzięki tobie wielu innych będzie zdrowszych :)
    Pozdrawiam i do uszłyszenia "hihi" poczytania na liveach !
    Kurpiś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudownie, że mój głos i moje hihi przyniosło tyle pozytywnych odczuć :) No wiesz, zawsze mogło się okazać, że brzmię nie teges :D Wiem, ten mój śmiech jest śmieszny :D
      Czy czasem nie było go za dużo na stream'ie?
      Może już niedługo ponownie pojawię się u Nexos'a i znowu się pośmiejemy hihihi

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Estetko oglądałaś kiedyś Spadkobierców?;D
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądam Spadkobierców i zaśmiewam się do łez :D

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Oj Estetuś ... wszędzie te stereotypy, chyba nigdy nie dadzą spokoju ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie jest łatwiejsze, gdy kierujemy się własnymi odczuciami ^^ Co tam stereotypy...

      Pozdrawiam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.