Rzadko opowiadam o sobie i swoim życiu w tak codzienny sposób. Ot, co. Ale idzie wiosna :)

Trochę kwiatków Wam nie zaszkodzi hihi ^^| Source: weheartit.com

Trzeba przyznać pogoda ostatnio dopisuje, przynajmniej w moich okolicach. Słońce grzeje, może bez szalonych skoków temperatur, ale ciepły dotyk słońca, muśnięcie zdecydowanie czuć na policzku. Postanowiłam wykorzystać pogodę i nieco pospacerować. Dodatkowo łącząc te sprzyjające warunki z wizytą w bibliotece. Przyjemne z pożytecznym. Ostatnio rzadko tam chadzam. Nie dlatego, że moja czytelnicza pasja uległa wypaleniu, a kryminały mi się znudziły. Miałam dużo na głowie, a czytanie w stanie zmęczenia nie jest szczytem moich marzeń. To są opowieści, w które trzeba się wciągnąć, poczuć klimat, móc się cieszyć zagadkami zakamuflowanymi w każdym kącie. A nie przewracać kartki między jednym ziewnięciem a drugim. Kilka obiecujących tytułów wypożyczyłam, więc nie ukrywam, że coś nowego w tej kwestii może się na blogu pojawić. Chyba, że trafię na wyjątkowe gnioty, sztuk kilka :P

Aby nie tracić dnia wstałam o świcie. Brzmi fantastycznie, ale tylko żartuję. Obudziłam się w godzinach, które nie przyprawiły mój organizm o szok. Spokojnie wypiłam herbatę, jak zawsze z cytryną i zabrałam się za przygotowywanie do wyjścia. W tym temacie jestem niepoprawna. Zajmuje mi to sporo, ale jak zawsze się śmieję, że piękno wymaga czasu. Przyprawiając czasem tego kto na mnie czeka o przewracanie oczami, a po chwili rozbawienie. Ale i tak mój czas przygotowań jest zdecydowanie poniżej średniej krajowej. Jak się jest Estetką, to się zwraca uwagę na detale i w tym sęk. Chociaż nie jestem w tym temacie tak drobiazgowa jak kiedyś. Co mnie cieszy :)

Mieszkanie w bloku pokutuje tym, że nie ma tarasu, własnego kawałka ziemi, po którym można by się przespacerować w celu sprawdzenia temperatury odczuwalnej. Przecież nie będę biegać po balkonie w szlafroku i to jeszcze bez makijażu. W życiu Warszawy. A termometr nie zakomunikuje mi, że wiatr nieco fałszuje ukazujące się cyferki. Więc pozostaje jak zawsze ruletka. Ryzyk fizyk czy strój okaże się odpowiedni do pogody i dodatkowo połechce moje estetyczne gusta. Dylemat każdej kobiety. Czy aby na pewno ten ładny płaszczyk jest adekwatny. Facetom jest wiecznie gorąco, więc tego nie mogą pojąć :P

Wiosna jest uroczą porą roku. Nie jest za ciepło, ani też za zimno. Tak w sam raz, aby czuć się komfortowo. Ptaki o jej nadejściu śpiewały już ho ho ho temu, wprowadzając mnie w zdziwienie. Bo kalendarz wskazywał zupełnie co innego, nie był w tym względzie łaskawy. Śpiew ptaków jest uroczy. Taki sobie cudak siedzi na gałęzi i obwieszcza wiosnę wszem i wobec ładną melodyjką. Znaczna część osób nie zwraca na to uwagi, biegnąc z jednego spotkania na drugie. Wystarczyłoby się zatrzymać, na minutę, dwie i posłuchać natury, która potrafi być bardzo uspokajająca. Chyba, że trafimy na wyjątkowo rozwrzeszczany okaz lub drzewa typu lipy, które wpływają na kierowców, jak płachta na byka. Samochód nadaje się tylko do myjni :P Osoby, które projektują obszary miejskie powinny pomóc kierowcom i ten rodzaj drzew na zawsze zmienić, wziąć to pod uwagę. Ot mała dygresja, ale a nuż widelec któś taki tu do mnie zawita i to zmieni. Pozdrawiam - zatroskany mieszkaniec.

Tak idąc sobie do wyznaczonego celu mijałam różne ścieżki, uliczki. Jedna rzecz zawsze zwraca moją uwagę. Do tej pory przeboleć nie mogę koloru ławek na nowym skwerze i mostka z ostrymi jak brzytwa końcami, dokładnie barierek. Dlaczego nikt mnie nie zatrudnił jako konsultanta? Może do mistrza feng shui mi daleko, ale nawet ja odczuwam to, że ostre krawędzie bardziej stresują, aniżeli wpływają kojąco na pobliskich mieszkańców i przechodniów. Chociaż nawet mimo tego szczegółu zmiana całej okolicy jest ogromna. Jeszcze nie uruchomiona fontanna, nowy chodnik i kamery niczym z Impersonalnych zawsze przyprawiające mnie o śmiech i myśl o tym serialu. Biblioteka też jest niczego sobie. Ładna forma i połączenie materiałów. Ludzie grający w szachy, czytający gazety w dodatkowo ładnym otoczeniu. Widok jest bardzo przyjemny i powinnam bywać częściej, bo czytanie książek w tym miejscu to przyjemność. Ale dreptanie kawał, bo mam ochotę o 23 sięgnąć po książkę nie jest dobrym pomysłem.

~~ Estetka ~~


Ktoś pomyśli: dobra, dużo tekstu, ale gdzie jest odpowiedź na tytuł? Czasami jest tak, że człowiek czegoś doświadcza, ale jakby nie zauważa. W moim przypadku bywa podobnie. Dzisiaj zdałam sobie sprawę, że mój ładny ubiór bardzo pozytywnie wpływa na moje bezpieczne przechodzenie przez pasy. Jakim cudem? Gdy podchodzę do pasów w większości przypadków jestem przepuszczana, nawet, jeśli miałoby to zatarasować nieco ulicę. Na tym zdecydowanie nadrabiam nieco czasu i dodatkowo jest to po prostu bardzo miłe :)

Mała opowiastka o tym, że wygląd wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo, a piękno wymaga czasu hihi :)

2 komentarzy:

  1. Kiedyś czytałem artykuł, że herbata z cytryną szkodzi na pamięć, no chyba, że najpierw się ją posłodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jeszcze jak się nazywam, więc nie ma co się przejmować ;)
      ale dzięki za troskę :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.