Dzisiaj chciałam pokazać Wam coś, co zostanie z Wami do końca dnia, a może i na dłużej. Jednego jestem pewna: wywoła uśmiech na twarzy, wniesie iskrę nadziei, wiarę w ludzi i coś miłego. Poniższy film jest tak sympatyczny, że szkoda by było, abym zostawiła go jedynie dla siebie. Tak więc dzielę się nim i wysyłam w świat :)



Nie jest to opowieść o tym, że trzeba pomagać, jak niektórzy mogą wywnioskować. Tylko o tym, że szczęście jest wtedy, jeśli robi się coś z przekonania i chęci, a nie przymusu, presji czy dla samego efektu. Bohater filmiku pomagał, bo tak czuł, cieszyło go to. Nieważne, co inni sądzili o jego działaniach. Tak, wiem, że film jest ... ale nie ma to znaczenia :)

Czasami bywa też tak, że człowiek w sumie nie wie, dlaczego coś robi. Bywa, że czujemy się zobowiązani, mamy przyzwyczajenia, wyrzuty sumienia, boimy się oceny innych, myślimy, że tak trzeba lub będzie najrozsądniej. Do tego nasze ego każe nam być coraz lepszym, bez względu na rzeczywiste chęci czy zainteresowania. Pęd do perfekcji, gromadzenia wiedzy i Bóg wie czego jeszcze. Bywa też, że uzależniamy własne samopoczucie od efektu wykonania czegoś bądź opinii innych. W ten sposób otaczamy się setkami przymusów, potrzeb, wyrzutów, które przygniatają coraz bardziej nasze prawdziwe szczęście. Co zrobić, aby je odkopać? Jeśli nie wiesz, czy w konkretnej sytuacji jesteś szczęśliwy? Odłóż telefon, mp3jkę i wreszcie zacznij słuchać stacji, która powinna być odbierana najczęściej, czyli słuchaj siebie i zadawaj pytania. Jest jedno, które sprawi, że znajdziesz swoje osobiste szczęście:


Najprostszym sposobem jest zadanie sobie jednego pytania: 
Dlaczego to robię?

  1. Aby zadowolić oczekiwania innych
  2. Aby zadowolić własne ego
  3. Aby uniknąć plotek
  4. Aby uniknąć krytyki
  5. Bo muszę być perfekcyjny
  6. Bo co inni powiedzą?
  7. Bo tak trzeba
  8. Bo jeśli tego nie robię, będę o sobie źle myśleć
  9. Bo sprawia mi to przyjemność (niezależnie od tego, jaki przyniesie efekt! czy opinia będzie przychylna czy nie, czy jesteś w tym dobry czy nie)
Jeśli nie potrafisz, to pozwól, że Ci pomogę. Wyobraź sobie, że jesteś miliarderem na wyspie, na której znajdziesz dosłownie wszystko, lecz nie ma na niej ludzi. Cokolwiek zrobisz, nikt tego nie zobaczy, nie oceni. Co wtedy będziesz robić najchętniej? Nieważne, jak dobrze czy źle Ci to wychodzi. Lub jak bardzo błahe może się wydawać. Najważniejsze, że Ciebie to bawi, cieszy, lubisz to! W ten sposób ostatnio sama wróciłam do rysowania. Ale jest to opowieść na inną okazję i inną filiżankę herbaty :)

To nie znaczy, że od tej pory przestaniecie sprzątać w domach, bo to nie daje Wam szczęścia :P Taka radykalność nie jest konieczna. Zamiast robić rzeczy, oczekując oklasków czy słów uznania lub czując presję, wykonujcie je dla własnej radości ich robienia.

Właśnie jesteś posiadaczem osobistego płynnego szczęścia. 
Każdego dnia możesz znaleźć go więcej i więcej, jeśli tylko zechcesz. 
Życzę owocnych poszukiwań lub sernikowych, co kto woli hihi :)

Poniższy obrazek w sposób zabawny i przerysowany pokazuje to, co mam na myśli :)
Source :) magicalgametime.com


Chcesz coś dodać? Zapraszam do komentowania :)

~~ Estetka ~~

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.