Minęło sporo czasu od kiedy zniknęłam z Twitcha. Sądziłam, że nie będzie potrzeby wyjaśniania, dlaczego tak się stało. Mam nadzieję, że te pytania, które do mnie ciągle docierają, wynikają nie tylko z czystej ciekawości, lecz tęsknoty za czasami, kiedy Twitch był przyjaznym i miłym miejscem, kiedy na nim gościłam. Z tych więc powodów postanowiłam napisać, co takiego się stało, że całkowicie się wycofałam.


Nie będę opisywać całej historii. Skupię się jedynie na esencji problemu. Wszystko zaczęło się od ludzkiej zazdrości. Zdziwieni? Paru moderatorów (zwłaszcza jeden, reszta po prostu dołączyła) okazało się niesamowicie zazdrosnych, że to nie na nich święcą wszystkie światła świata. Od razu nasuwa się pytanie: a co zrobili, żeby być miłymi, kulturalnymi, dobrze wychowanymi ludźmi, pełnymi empatii, życzliwości dla innych, a także wspierającymi Streamera (bo czy wyśmiewanie się ze Streamera, podważanie jego zdania, podjudzanie czatu przeciwko niemu, przeklinanie lub prowokowanie do spamu i chaosu są działaniami wspierającymi?) Nic, bo ich interesowało jedynie bycie Fejmem. Natomiast dla mnie znaczek przy nicku zawsze był znakiem odpowiedzialności, poczucia obowiązku, że jestem tu by tworzyć miłą, przyjazną atmosferę na czacie, być pomocną i kreatywną. Niestety paru moderatorów nie tak widziało swoje obowiązki i dlatego zaczęli mnie atakować. Sprowadzali czat do poziomu piaskownicy, miejsca by się ponabijać, pospamować, niesłusznie skrytykować lub by mnie zaatakować. Takie „milusie” ludziki, którym wydaje się, że jedyne co muszą, to zdyskredytować osobę, która wyróżnia się i wówczas całe zainteresowanie, o którym marzą całymi dniami i nocami, zostanie skierowane na nich i że wtedy będą tylko oni podziwiani. Pytanie tylko za co podziwiani? Dodam, że kiedy nie byłam moderatorką, to te wszystkie atakujące mnie osoby odnosiły się do mnie miło. Sytuacja diametralnie się zmieniła, kiedy przy moim nicku pojawił się znaczek modetaratora…

Z natury jestem miłym człowiekiem, choć oczywiście każdy ma granice i nie będzie wiecznie stał, gdy jest bity po twarzy. Jednak ja naprawdę bardzo długo znosiłam te nieprzyjemne ataki ze strony grona moderatorów. Nie wchodziłam w słowne utarczki. Docierały do mnie sygnały, że na TSach prowadzone są bardzo zjadliwe dyskusje, jakaż to jestem okropna. Skoro tak, to dlaczego inni z kolei mieli do mnie pretensje, że nie mam już dla nich tyle czasu, od kiedy zostałam moderatorką? Przecież jeżeli ktoś jest okropny, to raczej unika się spotkań z taką personą. A oni byli na mnie wściekli, uważali, że się zmieniłam… Jeżeli ktoś ma coraz więcej spraw, to siłą rzeczy ma coraz mniej wolnego czasu. Nie rozumiem, jak można tego nie rozumieć? Dla osób, które mają wąski światopogląd, taka osoba jak ja jest dziwolągiem. Zastanawiam się też, co pomyślelibyście o moderatorze, który na pytanie: gdzie jest Estetka? odpowiada: mam to w czterech literach? I takie właśnie wypowiedzi były nagminne na streamie. A w przypadku, gdy na czacie padało pytanie kierowane do konkretnego moderatora o wyjaśnienie swojej niechęci do mojej osoby, to ten kto pytał dostawał… bana. Taki jest właśnie „blask i wielkość” tych osób. Kurczę miało być krótko i zwięźle, ale jak widać nie potrafię inaczej… Niestety pomimo mojego nie wypowiadania się na czacie, ignorowania karygodnego zachowania, nie bronienia się, nastąpiła eskalacja nienawiści i agresji grona moderatorów. W tym momencie niektórzy widzowie włączyli się w obronę mojej osoby i wówczas, okazało się, że to ja jestem winna całej sytuacji. Kuriozum! Że to ja rozpoczęłam ataki na samą siebie, że to ja podjudzałam czat i to ja byłam winna, że widzowie zaczęli mnie bronić przed pozostałymi moderatorami. No ludzie, czy to ja zwariowałam, czy świat? A więc za to właśnie zostałam pozbawiona funkcji moderatora. Potem jeszcze, gdzieś na początku sierpnia, dołączył do tego Vejxel_, który stwierdził, że nie jestem już potrzebna na czacie u Rocka, że czat świetnie sobie radzi beze mnie, że nie było mnie na streamie przez 2 tygodnie…

I chociaż nie opisałam wszystkich zdarzeń oraz przyczyn, a jedynie wierzchołek góry lodowej, to wystarczy, by nie być już pytaną, dlaczego nie ma mnie na Twitchu.

Wiem też i mam na to dowody w życiu, że karma powraca. Dlatego ci, którzy wyrządzili mi krzywdę, na pewno zostaną (o ile już nie zostali) sprawiedliwie potraktowani przez los.

Ja z kolei wyciągnęłam wnioski, uporałam się z żalem, otrzepałam i… stałam się jeszcze bardziej wesoła, a moje życie robi się każdego dnia coraz cudowniejsze :)


~~ Estetka ~~

18 komentarzy:

  1. Ja i tak nadal tęsknie ;) Pozdrawiamy - Bombel551 i Szymon Kanapka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło coś takiego przeczytać :)
      A Szymona z pewnością ucieszy, że zaczyna się sezon truskawkowy ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Nie sądziłem, że pamiętasz :D

      Usuń
    3. Oczywiście, że pamiętam. Wątek mnie rozbawił :D

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jak zwykle bezbronna niczego winna Esetka, za przeproszeniem pierdolisz jak potłuczona. Ci co byli w to zamieszani wiedzą jak było. Tyle w temacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Xianterku (a może powinnam wpisać nowy nick?), to wy naginacie to co się stało do swojej wizji świata, by obronić wasze haniebne zachowanie. Tak na marginesie, mam parę screenów „wspaniałych” wypowiedzi. Ty poza tym tylko dołączyłeś do grupy, a nie byłeś inicjatorem ataku z zazdrości na moją osobę. No widzisz, jak mało wiesz i jakie głupoty opowiadasz na TSach i nie tylko.

      Ps. Opublikowałam te komentarze, żeby inni też mieli możliwość zapoznania się z poziomem moich hejterów.

      Usuń
  3. "Dlaczego Estetka zniknęła z Twitcha?" EE ? a ty jesteś jakaś celebrytką żeby sie tłumaczyć? czy zwykłym randomem z internetu każdy sra na to czemu znikłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym była zwykłym randomem z internetu, to nie pisałbyś, a raczej nie pisałabyś (chyba wiem, kto jest tym anonimem) tego komentarza. A skoro piszesz, to znaczy, że nie jestem ani zwykła, ani randomem. Jak również ten komentarz dowodzi, że czujesz się winna. Widocznie jesteś jedną z tych „wielkich” zazdrosnych hejterów.

      Ps. Dla informacji – napisałam tego posta dla osób, które do mnie pisały i nadal piszą z żalem, że mnie już tam nie ma, a nie dla osób, których poziom kultury i wielkości sprowadza się do cytuję: „każdy sra dlaczego znikłaś”. Tak na marginesie - hmm jakiż to znajomy typ wypowiedzi…

      Usuń
    2. nie jestem osobą którą znasz po prostu nasłuchałem sie ciekawych historyjek z twoim udziałem bo kazdy z ciebie beke cisnął a jak usłyszałem ze z mamusia na jakiś tam paintball z mamusią pojechałaś to po prostu wybuchłem śmiechem

      Usuń
    3. Jak widać „dzielnej” młodzieży zabrakło już argumentów. Już nie wiedzą do czego się przyczepić. „Ciekawy” sposób na spędzanie czasu: wolą szykanować innych, zamiast zająć się rozwijaniem własnych zainteresowań…

      Chciałabym dokładnie wiedzieć, cóż takiego się nasłuchałeś. Będę miała wówczas podstawę do zgłoszenia sprawy do sądu o pomówienia (to ze strachu nie napisałeś swojego nicka?). Ja też nasłuchałam się o tej grupie małolatów. Która „ciśnie” kasę od rodziców, a w ogóle ich nie szanuje. Och jakaż jestem niedobra, bo mam świetny kontakt z mamą :) A tak na marginesie na paintballu pojawili się tatusiowie również, to jakieś ograniczenia wiekowe były?? Pierwsze słyszę. Czyli np. Rock mając tak świetny kontakt z synem, powinien się tego, wg logiki waszej „wspaniałej” grupy, wstydzić. A czy Rock o tym wie, że macie o Nim takie zdanie??

      Zobaczymy za kilka lat kiedy rodzice będą zmuszać you do podejmowania decyzji, na które nie masz ochoty, a w ich oczach będziesz widział tylko rozczarowanie swoją osobą. Może wówczas, kiedy już nie będzie przy you tych obecnych niby przyjaciół, zaczniesz samodzielnie myśleć. Bo teraz, aby nie wypaść z grupy, dowartościować się, poczuć się wielki, piszesz to co piszesz. I „ciśnij sobie bekę” ile zechcesz - nie jesteś kimś, kto mógłby mnie obrazić.

      Ps. Dodam jeszcze, że ja jestem dumna z tego, że mam tak świetny kontakt z mamą i bynajmniej się tego nie wstydzę :) I jeżeli miałabym tylko ochotę i czas, to pojawiałbym się na KAŻDYM paintballu czy innym evencie właśnie z moją mamą. Ja rodzica nie traktuję, jako gorszy gatunek ludzi, który ma mi służyć do płacenia za moje zakupy i zachcianki. Gdybyś you doświadczył takiej ilości akceptacji, zrozumienia, miłości i wspierania wszystkich wyborów od rodzica jak ja, to nie miałbyś tak zawężonej perspektywy.

      Usuń
  4. Hmm... Czytając to, dochodzę do wniosku, że chyba jednak nie masz życia poza siecią. Przykre to strasznie :(
    Przejmowanie się ludźmi "z internetu" ... na co schodzi ten świat?
    Poza tym, szczerze, obiektywnie, jako osoba, która trafiła tu przypadkiem i nie znająca w ogóle meritum, brzmisz jakbyś jednak chciała być najfajniejsza i najlepsza i tego czegoś, czego brakuje Ci w życiu rzeczywistym.
    Dla przykładu, a strzelam zupełnie na oślep, pewności siebie.
    Zamiast się "bawić" w tym wieku w internety, to wyjdź na dwór, znajdź męża, załóż rodzinę:)\

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja wypowiedź rzeczywiście jest strzelaniem na oślep. Nawet nie doczytałeś do końca tego posta, cytuję: „… stałam się jeszcze bardziej wesoła, a moje życie robi się każdego dnia coraz cudowniejsze :)” Czy z tego wynika, że nie mam innego życia poza komputerowym? To po pierwsze. Po drugie dla mnie nie ma znaczenia czy jestem w realu, czy w internecie, ponieważ tu i tu jestem taka sama i tak samo traktuję ludzi. Nie uważam, że skoro jest za mną komputerek to znaczy, że mogę sobie pozwolić na wszystko. Za bardzo szanuję siebie i innych, aby pozwolić sobie na odrażające zachowanie. A z Twojej wypowiedzi wynika, że Ty inaczej. Czyli jak? Jak bydło? Jak wirtualną zabawkę? Że można takiemu niby nie człowiekowi powiedzieć wszystko bez konsekwencji? Przecież nawet prawo zostało zmienione, aby można było ścigać osoby niewłaściwie zachowujące się i piszące w internecie. Uwierz mi na słowo, że gdybyś był na moim miejscu, napisałbyś tego posta milion razy ostrzej i dosadniej. Zawęziłam się jedynie do małego fragmentu. I obyś nigdy nie doświadczył na sobie podobnej sytuacji. Chociaż nie…może to byłoby pouczające dla Ciebie i wtedy nie byłbyś zdziwiony moim postem.

      Najfajniejsza i najwspanialsza – nigdzie tego nie napisałam, chociaż powinnam, ponieważ bardzo często słyszałam opinie, że jestem najmilszą moderatorką, jaka do tej pory się pojawiła na Twitchu. Więc dlaczego mam siebie umniejszać? Czyli, że inni, którzy np. świetnie grają w szachy, mogą mówić, że są świetni, a ja nie mogę mówić, że jestem miła? To ci hejterzy czuli się gorsi, dlatego mnie atakowali, pomijając oczywiście kwestię zazdrości. Mieli prawo czuć się gorsi, patrząc na ogrom pracy, serca, zaangażowania, które wkładałam w streamy. To były osoby, które nawet nie wiedziały, z jakimi obowiązkami wiąże się bycie moderatorem.

      A i dziękuję za radę dotyczącą założenia rodziny – mam nadzieję, że dokładnie to samo radzisz i życzysz innym byłym i obecnym moderatorkom, moderatorom, blogerom, tudzież streamerom, którzy po 4 godziny dziennie czasu i więcej spędzają grając. Bo w przeciwnym wypadku traktuję tę radę jako chęć obrażenia mnie. Dodam jeszcze, że mężczyzna nie jest mi potrzebny do tego, bym wiedziała co myśleć i jak żyć.

      Pozdrawiam

      Ps. I jeszcze jedna refleksja: Od kiedy bycie fajnym i miłym jest wadą?? Może inni muszą się wysilać, aby być taką osobą. Ja nie muszę :) Poza tym wyśmiewając moją miłą naturę wyśmiewasz i obrażasz wszystkich tych, od których otrzymałam i otrzymuję mnóstwo dowodów sympatii w realu i w internecie.

      Usuń
  5. Komentarze ANONIMY pod tym postem nie będą publikowane.

    Nie mam najmniejszego zamiaru dłużej dyskutować z osobami, które nie posiadają cywilnej odwagi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chociaż, już od miesięcy nie rozmawialiśmy na jednym z czatów. Niestety masz tą nieprzyjemność bycia kobietą w "Internetach", co ma tak wiele pozytywów jak i negatywnych cech. Od takie napiętnowanie i ogólna medialność.
    Pozdrawiam, stary towarzysz późno wieczornych rozmów na twitchach przed laty.
    ZuO558
    Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się jeszcze porozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rock w jednym ze swoich vlogów (notabene bardzo sympatycznym) stwierdził, że kobiety łagodzą obyczaje. Owszem, to prawda. Jednak zdarzają się i takie kwiatki, jak jedna z moich hejterek, której zdecydowanie bliżej do słowa wredność. A Rock myślał, że wszystkie kobiety są takie jak ja. A tu taki zonk. Myślę, że to jaka jestem i to, że ludzie mnie lubią, nie wynika z płci, lecz mojego charakteru. A wynika on m.in. z ilości życiowych doświadczeń. Poza tym niezależnie od płci, każda osoba, posiadająca taki charakter i potencjał jak ja, byłaby napiętnowana przez tę grupę hejterów.

      Pozdrawiam:)

      Ps. Chyba nie muszę dodawać, że również miło wspominam te nasze nocne Polaków rozmowy :)

      Usuń
  8. A ze mną nikt na Twój temat nie chciał rozmawiać, sam musiałem trochę poszukać :( Tęsknię, bo tylko Ciebie mile wspominam że wszystkich streamów ;-( Możesz mnie nie pamiętać, ale ja o Tobie nie zapomnę (k), Brosz1-9.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas robi swoje, to fakt, ale pamiętam. Nawet dostałeś ode mnie punkt w tajemniczej tabelce Estetki :)

      Mam nadzieję, że moje pojawienie się na Twitchu nie poszło na marne i zmieniło coś w świadomości ludzi, albo chociaż pokazało, że można odnosić się do siebie z szacunkiem i serdecznością. I nie smuć się więcej, bo Ci punkcik odbiorę ;)

      Pozdrawiam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.