Pewien ptak codziennie chronił się w suchych gałęziach drzewa, 
stojącego pośród rozległego pustynnego krajobrazu. 
Razu pewnego trąba powietrzna wyrwała drzewo z korzeniami i 
biedny ptak musiał przelecieć aż sto długich mil, 
zanim, wyczerpany, znalazł sobie nowe schronienie. 
Gdy wreszcie, po długim locie dotarł do gęstego lasu, 
znalazł tam niezliczone drzewa, które uginały się od owoców…

- Gdyby uschnięte drzewo ocalało, 
nic nie skłoniłoby ptaka, by wyrzekł się bezpieczeństwa i poszybował w przestworza.

Nieszczęścia mogą prowadzić do rozwoju. 
Trzeba tylko zrozumieć lekcję, jaka się w nich kryje :)
Anthony de Mello 

Source: prettystuff.tumblr.com
Powyższa przypowiastka odnosi się do wszelkich sytuacji, które pozornie nie idą po naszej myśli. Od tych błahych po typowo ciężkie, wywracające życie do góry nogami. Mam nadzieję, że zainspiruje Was do tego, aby płynąć z życiem. Gdy coś nie idzie po Waszej myśli, często przyczynia się do powstania czegoś o wiele lepszego. Tylko ludzie tak bardzo chcą, aby wszystko było na tip top według ich woli, że nie pozwalają sobie na naturalne zmiany. Okopują się w swoich starych przekonaniach, unieszczęśliwiających światopoglądach, wizjach własnego życia, a później jedynym momentem, aby się z tego wyrwać, zmienić na lepsze bywa mała burza. 

Zaufaj życiu. Ono chce Cię zabrać z dobrego miejsca do jeszcze lepszego. Czasami zamknięte drzwi i zawalone drogi bywają najlepszymi okazjami do zmian. Mobilizują, pokazują życie w zupełnie innym świetle i dają nowe, fantastyczne możliwości. Takie, których nigdy nie znalazłbyś, gdyby nie tamte zamknięte drzwi :) Jednym zdaniem: Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :)

Ja czasami także się denerwuję. W niektórych przypadkach ciężko mi zachować spokój i wyzbyć się całkowicie emocji frustracji, gniewu. Po chwili uświadamiam sobie, że dana sytuacja niesie ze sobą jakąś wyjątkową lekcję i mądrość specjalnie dla mnie. Tylko w danym momencie jestem tak wzburzona, że ciężko mi ją dostrzec. Zastanów się czy zdarzyło się tak, że z czegoś nieprzyjemnego wyniknęło coś dobrego?

Następnym razem, gdy kolejka w sklepie będzie się dłużyć, odrzuć nerwy. Skąd wiesz, może gdyby jej nie było trafiłbyś szybciej na parking, a wyjeżdżając z niego jakiś kierowca zagapiłby się i wjechał w Twój samochód.

Co wolicie? Przez 10 lat męczyć się z czymś denerwującym czy przeżyć jedną niemiłą sytuację, która to całkowicie zlikwiduje? Ten nieprzyjemny moment jest bzdurą - ukłuciem komara. Bycie ślepym i głuchym na lekcje od życia jest marnowaniem szansy od losu.

Warto się zawsze zastanowić:
  1. Co mi ta sytuacja dała?
  2. Czego pozytywnego mnie nauczyła?
  3. Czego dowiedziałem się o sobie?
  4. Jakie emocje i przekonania odkryłem?
  5. Co się dzięki niej zmieni, poprawi?
  6. Co mogę zrobić, aby w przyszłości do tego nie doszło?
  7. Jak w łatwy i przyjemny sposób zmienić w życiu to, co mi nie pasuje?
Człowiek czasami zachowuje się jak nieuważny gracz lotto, który idąc drogą potyka się o nierówny krawężnik i przewraca. Obdziera kolana i ręce do krwi, ale dzięki temu na ziemi przed sobą znajduje kupon. Za rogiem orientuje się, że wygrał 6 milionów. Lecz zamiast się cieszyć, chodzi cały nabuzowany i czerwony, bo ktoś śmiał zbudować nierówną drogę. Ale przecież gdyby się nie przewrócił nie znalazłby kuponu :) 

~~ Estetka ~~

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.