Co kilka lat prestiżowa Akademia Seiko organizuje konkurs, w którym biorą udział tylko najzdolniejsi uczniowie. Do tej pory uczniowie z wydziału muzycznego zajmowali wszystkie miejsca. Jeden dzień zmienia wszystko i wywraca szkolną regułę do góry nogami. Stoi za tym jedna niepozorna dziewczyna i jej brak punktualności...hm...skąd ja to znam :D Jest to anime o tym, że lepiej się nie spóźniać? Nie do końca :P Jeśli dla kogoś sięgnięcie po to Anime jest zbyt ciężkie, można je potraktować jako eksperyment. Na zasadzie: co też Estetka w nim widzi? :)



Są osoby, które będą zdziwione, że zachwycam się anime. Dla mnie nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Porywa mnie ich klimat, emocje, to coś. A to czy jest to muzyka, obraz, animacja, gra, film, zdjęcie, ludzie, sytuacje, czy jakikolwiek inny element, przedmiot - nie ma znaczenia. Myślę, że do takiego podejścia trzeba zwyczajnie dorosnąć. Aby pozbyć się szufladkowania i przebić przez warstwę krytyki i stereotypów. Niezależnie czy w realu czy wirtualu poszukuję właśnie miłych emocji, miłych ludzi i rzeczy, które cieszą. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to cóż... rozpaczać nie będę. 

Z czym kojarzy Ci się muzyka klasyczna? Czyżbym odgadła, że z nudą? 
Od tej pory Twoje nastawienie ulegnie zmianie, o ile otworzysz serce, wyostrzysz słuch i dasz się porwać. Okaże się, że świat dźwięków jest świetnym tłem do romansów i przykładem podążania za własnymi marzeniami mimo przeciwności losu. Z jednym małym wyjątkiem, tym razem w moim poście prawdziwych ludzi zastąpią postacie stworzone za pomocą wyobraźni i całej góry miłości do muzyki. Oglądając je przemknęło mi przez myśl, aby zacząć grać na skrzypcach, choć nigdy wcześniej nie miałam takiej ochoty. To znak, że ktoś przelał tutaj dużo pasji, która się udziela. To miłe :) Zdecydowanie wolę oglądać Anime niż czytać Mangi. Ale chyba wreszcie będę musiała się przełamać, aby zobaczyć, co się działo po zakończeniu serii :)

Konkurs, czyli idealny przykład, jak cenić własnego przeciwnika?

Zdaję sobie sprawę, że dla większości facetów to Anime może wydawać się na wskroś kierowane do kobiet. Coś w tym jest, ale! nie do końca. Ładne animowane buźki nie są najważniejszym elementem, a jedynie miłym dla oka tłem (przynajmniej dla mojego hihi ^^ no co? Gdy faceci grają postaciami kobiecymi w każdej grze, aby móc sobie na nie popatrzeć, to jest okej, ale jak Estetka sobie ogląda Anime, to już miałoby nie być?... nie bądźmy hipokrytami :P). Może zachęci Was fakt, iż główna bohaterka także jest ładniutka :D Aby zobaczyć prawdziwy sens trzeba się otworzyć, otworzyć własne serce na melodieMuzyka, wokół której kręci się akcja, jest fantastyczna mmm^^ Poza tym zobaczycie, z jakimi dylematami spotykają się osoby, dla których stała się nie tylko pasją, ale i sposobem na życie. Ile wysiłku trzeba włożyć, aby wydobyć choćby jeden dźwięk? Ile trzeba poświęcić, a także ile dobrego można dzięki niej zdziałać? Że czasami miłość zaskakuje nas w najmniej oczekiwanym momencie, czy tego chcemy czy nie. Powinna być okazją, szansą do wzbogacenia siebie zamiast chęcią zemsty, że nie zostało się wybrańcem losu. Jest tu także coś, co działa jak miód na moje serce. Fakt, iż ludzie mogą brać udział w tym samym konkursie, dając z siebie wszystko, ale jednocześnie cenić swoich przeciwników, bez podkładania im nóg. Znajdować w nich piękno i potencjał, ciesząc się także z ich sukcesów - dla niektórych to kosmos...wiem. Chciałabym, aby ludzie tak się do siebie odnosili. Zamiast zagrywek nie fair, wykorzystywania, wydzierania i podkradania... To Anime prowadzi za rękę i pokazuje różne oblicza muzyki, które nie ograniczają się jedynie do świata dźwięków, ale i ludzkich emocji. Dodatkowo na ich tle przewijają się różne charaktery męskie. Kiniro no Corda: Primo Passo pokazuje, że mimo odmienności każdy ma w sobie coś cennego. Właśnie to w Japonii mnie urzeka. Ich umiejętność odnajdowania piękna i wyjątkowości w każdym człowieku. Oni cenią, zamiast starać się ją eksterminować jak Amerykanie. Kobiety mogą być różne, jak i mężczyźni, ale w gruncie rzeczy wszyscy chcą tego samego: szczęścia, wspierających przyjaciół i pasji, która inspiruje do tego stopnia, aby codziennie wstawać z uśmiechem na ustach :)


Z sytuacją zawartą w tym Anime spotkasz się we własnym życiu
Znaczna większość osób w swoim życiu spotka się z podobną sytuacją jak w tym Anime. Powiadacie niemożliwe? Nie o grę na instrumencie mi chodzi, a o presję... choćby w przyszłej pracy. Na początku swojej ścieżki zawodowej możecie znaleźć się w świecie profesjonalistów. Jak się wtedy człowiek czuje? Gdy widzi wokół ludzi, których doświadczenie, czas i wysiłek poświęcony danej dziedzinie przewyższa nas o lata świetlne. Ta presja potrafi być dla wielu osób ciężką do zniesienia, szczególnie jeśli poczucie własnej wartości kuleje. Sprawia, że ludzie już na starcie podcinają sobie skrzydła i myślą: "z czym do ludu". Umniejszają siebie zupełnie niepotrzebnie. Jednak to Anime pokazuje, aby się nie załamywać. A przede wszystkim nie należy się z innymi porównywać i rywalizować, bo to do niczego nie prowadzi. Lepiej czerpać od innych inspiracje, być otwartym na cenne wskazówki, jednocześnie nie zatracając własnej osobowości i stylu, i tej wyjątkowej cząstki, która nas wyróżnia i którą można wnieść do świata. Pozwolić sobie na odkrycie własnego potencjału, który w nas drzemie. Czegoś wyjątkowego, co jest unikalne. Osoby z latami doświadczeń mogą się uczyć od osób, które zaczynają, umiejętności podejmowania ryzyka, optymizmu, świeżego spojrzenia, a te młodsze wytrwałości i praktyki od tych starszych stażem. Każdy ma w sobie, coś fajnego. Trzeba tylko dać sobie szansę :)

Jeśli ktoś chce oglądnąć kawałek tego Anime i zobaczyć z czym to się je - znajdzie je tutaj.

Kolejność oglądania: 
1. Kiniro no Corda: Primo Passo (1-25), 
2. Kiniro no Corda: Primo Passo - Hitonatsu no Encore (26), 
3. Kiniro no Corda: Secondo Passo (kolejny sezon - tę część akurat sknocili :P)

~~ Estetka ~~
PS. Nigdy wcześniej o tym nie wspominałam, ale...
...uwielbiam muzykę klasyczną. Ma w sobie coś magicznego, co wyjątkowo oddziałuje na moją wrażliwość. Brak słów sprawia, że całkowicie można skupić się na melodii. Tonacje, dźwięki, tempo, sposób grania, interpretacja - to wszystko warunkuje jej emocjonalny wydźwięk. Kompozycje smutne, melancholijne, przepełnione strachem czy gniewem odczuwam o wiele silniej. Z kolei pozytywne i optymistyczne, dające nadzieję, świeże działają na mnie niezwykle dobrze. Jednak to temat na innego posta. Ten byłby już za długi :)
Być może dlatego w rozrywkowej muzyce nie zwracam przesadnej uwagi na słowa. Ten kontrast pomiędzy melodią, a tekstem potrafi być czasami niezwykle silny i niezrozumiały. Potrafiąc zburzyć całą tę mieszankę uczuć, świetnych melodii kilkoma zdaniami o nieszczęśliwej miłości. Muzykę klasyczną lubię słuchać tylko w określonych okolicznościach. Na przykład jeśli jestem niewyspana, odbieram ją jako rzępolenie. Mimo, że jestem słuchaczem, który nigdy nie uczęszczał do żadnej szkoły muzycznej, potrafię docenić jej wartość. Miłość do tego gatunku nie została mi wszczepiona w wraz z latami nauki, a odkryłam ją dobrowolnie, wiele lat temu. A to Anime było dla mnie jedynie przypomnieniem.
Nie zmuszam nikogo, aby od tej pory zachwycał się światem Anime. Ale może dzięki temu postowi, ten świat przestanie być taki obcy, a spojrzenie w jego stronę nie będzie wymagało warkoczy czosnku i wody święconej ;)

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.