Trafnie powiedział Emerson: „Lata człowieka zaczynamy liczyć dopiero wtedy, kiedy w jego życiu nie liczy się już nic prócz lat”. 


Dzisiaj są moje urodziny. Ot taka okrągła sumka. Przyznaję, że 25 level zapowiada się wyjątkowo miło ^^ Chociaż i tak się z tym nie godzę i co roku obchodzę 18, bo czemu by nie? Długo zastanawiałam się, jak ten post powinien wyglądać. Napisać czego sobie życzę na kolejne 25 lat? A może opowiedzieć o sobie jakąś ciekawostkę? Zdecydowałam, że napiszę, jak mam zamiar się czuć przez kolejne lata. Jak spędzam nie tylko urodziny, ale i każde kolejne dni i miesiące.

Słowa są nieistotne. Radość, wolność, beztroska i specyficzny rodzaj ciepła, który z niego emanuje przez brzmienie słów, muzykę, jak i to, co można w nim zobaczyć. Cieszenie się życiem, drobnostkami, znajdowanie radości w tym, co nas otacza, czerpanie energii z przyrody i docenianie zachmurzonego nieba. Poznawanie miłych ludzi, rozumienie się bez słów, troska, wsparcie i cała masa radości, śmiechu i ludzkich relacji nie opartych na interesowności. Cieszenie się chwilą i tym, co przynosi los :)


Wprawdzie w dowodzie widnieje rocznik'89, jednak się z tym nie godzę i co roku obchodzę 18-nastkę, która jest dla mnie takim wiekiem zero. Upływające lata wzbogacają mnie, uczę się nowych rzeczy, ale nie zmieniają mojego podejścia do życia czy do siebie samej. Jakieś urodziny, cyferkę trzeba wybrać, taka ziemska tradycja hihi ^^ inaczej prezentów nie będzie ;D Nie mam zamiaru się starzeć, jak inni chcą to droga wolna. Poza tym nie dam się wciągnąć w tę wiekową depresję, wynikającą z upływającego czasu. Wielki kołowrót życia, mijające lata i oddech czasu na plecach. Gdyby nie było tychże obliczeń, człowiek nawet by nie poczuł. 18 brzmi miło, więc niech tak zostanie. Kto mi zabroni? 

Chciałabym kiedyś 15 lipca zobaczyć Bitwę Pod Grunwaldem. Gdy się człowiek urodził w takim dniu, wypadałoby pomachać chusteczką jako białogłowa i sprawdzić, jak się prawie moja zamkowa posiadłość miewa. Czy doprowadzili wreszcie internet do mojej komnaty? :D oto jest pytanie. Kawał świata, trzeba kiedyś się ruszyć, a nie tylko o tym myśleć. Jeszcze dużo czasu, aby to zrealizować :)

Powiedzenie, że nie ocenia się książki po okładce idealnie pasuje w moim przypadku. Nawet mając 40 będę wyglądać na 17 i dalej ludzie będą przeżywać szok po wyjawianiu mojego aktualnego wieku :D Zdziwienie na twarzach - bezcenne :P Czasami się śmieję, że powinnam reklamować kremy anty-ageing.

Osoby, którzy znają mnie dobrze z rozbawieniem dodają, że powinnam obchodzić 80 i 18 na raz. Właśnie tak się czuję: staro i młodo za razem. Beztrosko i poważnie. W moim przypadku nie kłóci się to ze sobą. Wręcz przeciwnie współgra. Na co dzień ludziom ciężko to zrozumieć, a ja niespecjalnie się tym przejmuję. A to co komuś może wydawać się przejawem infantylności, może okazać się raczej beztroską, radością wynikającą ze świadomości siebie, swoich talentów i inteligencji, których nie ma potrzeby rzucać w twarz każdej napotkanej osobie od pierwszych minut znajomości. Bo takiemu stereotypowemu człowieczkowi nie przyjdzie przecież na myśl, że Estetka jest radosna i często się śmieje, zdrabnia nicki, bo atmosfera staje się milsza, a relacje sympatyczniejsze, ogląda Anime, bo się na nich wychowała. Czasami zdrabnia wyrazy, ale to o niczym nie świadczy. Gdyby Gandalf mówił do Hobbitów, zdrabniając ich imiona: Froduś, Bilbuś był dla nich miły czy znaczyłoby, że jest dziecinny i nie jest mądry?

Niektórzy raz w roku przypominają sobie o swoim istnieniu i traktują siebie z miłością i troską, bo oto nadszedł ten wyjątkowy dzień i dzisiaj się zatroszczę o siebie. Ale już w następnych dniach nie. Będę robić rzeczy, które denerwują, spotykać z ludźmi, którzy dołują, godzić się na złe traktowanie lub nie znajdę czasu dla siebie. Będę odkładać sprawy a później i stresować się ich upływającym terminem. Wiecznie szukać kluczy do samochodu i tak dalej. A przecież każdy dzień może być wyjątkowy, w urodzinowym klimacie, jeśli na to pozwolimy. Może bez tortu ;) Miliony możliwości otwierają się każdego dnia :) Dlatego dla mnie urodziny są kolejną okazją do uprzyjemniania życia, a nie jedyną... tylko może nieco bardziej widoczną w kalendarzu z wieloma słodkimi bonusami :)

15 lipiec 1410 Bitwa Pod Grunwaldem - wykuć, zapamiętać, spocznij ;D

~~ Estetka ~~
Source: junktheeater.wordpress.com

4 komentarzy:

  1. Spóźnione sto lat! :)
    Wyobrażasz sobie? Jeszcze 3 razy tyle życia... A na pewno już jest co wspominać.
    Jak tam tort? Smakował?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tort bardzo dobry, aż za bardzo. Nie mogłam się powstrzymać i kilka nadprogramowych kawałków zniknęło w niewyjaśnionych okolicznościach hihi ^^
      Jeszcze wiele lat śmiechów i internetowych morałów Estetki - jestem za :D

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Wszystkiego najweselszego z okazji kolejnej rocznicy osiemnastki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. miłe te rocznice osiemnastki ^^

      Pozdrawiam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.