"Pozytywne poniedziałki"
Seria postów pomagająca zhakować otaczającą rzeczywistość na Twoją korzyść. Porzuć negatywne nastawienie. Oswój poniedziałek. A w czasie, gdy inni będą bezproduktywnie narzekać, Ty staniesz się szczęśliwszym człowiekiem. Wyrusz ze mną w pozytywną podróż i zobacz tę stronę życia, którą zawsze chciałeś dostrzegać/widzieć/doświadczać. Co Ty na to? Niezależnie czy polubisz poniedziałki czy choćby zaczniesz je tolerować, każda najmniejsza zmiana będzie Twoim sukcesem :) 

Zobacz ile szczęścia Cię otacza w tej chwili! 
Myślisz bzdura? Za chwilę zmienisz zdanie.

Dzisiaj będę mówić o szczęściu i cieszeniu się, ale w zupełnie innym niż dotychczas kontekście. Każdy poniedziałek, a nawet pozostałe dni tygodnia staną się lepsze. Oczywiście nie zakuję Was w kajdany zmuszając do stosowania poniższych rad. Co za pech ;) Spróbujcie, a zobaczycie, że zacznie pojawiać się w Waszym życiu więcej dobrych i miłych sytuacji. I może okazać się, że tak rozpoczęty poniedziałek spowoduje, iż cały tydzień będzie jednym z najcudowniejszych tygodni. Chyba warto spróbować.

Czym jest szczęście?
Bywa radością z zachodów słońca, uśmiechu, tworzenia. Czasami także stanem posiadania, poczuciem bezpieczeństwa lub ilością zgromadzonych pochwał lub kontaktów. Szczęście ma różne oblicza i dla każdego znaczy coś zupełnie innego. Każdy z Was – niezależnie od grubości portfela – może mieć go w życiu o wiele więcej niż dotychczas. Na dodatek w sposób prosty, łatwy i przyjemny. Brzmi kusząco? Jak brzmi złota receptura? Zacznij dostrzegać otaczającą rzeczywistość. Z pewnością ktoś w tej chwili zaprotestuje: „Że jak to tak? Przecież patrzę, co się wokół mnie dzieje, nie jestem ślepcem”. Może i tak, ale patrzeć to nie to samo, co dostrzegać. Słuchać to nie to samo, co słyszeć. Co mam na myśli? Za chwilę wytłumaczę...



Kiedy ostatni raz się z czegoś cieszyłeś?
5 lat temu zdając maturę z odpowiednim wynikiem? Rok temu w urodziny dostając nowy komputer? 2 miesiące temu kończąc świetny projekt? Tydzień temu słysząc na swój temat miłe słowo? Teraz przypomnij sobie jakieś miłe zdarzenie ze swojego życia. Jak się czujesz? Jak smakuje szczęście według Ciebie? Jakie budzi emocje? Ludzie sądzą, że jedynie euforia, skakanie ze szczęścia, gdy otrzymuje się najnowsze PS4 lub coś równie ekscytującego, można uznać za szczęście. Twierdzisz podobnie? Na dodatek filmy podbijają powyższe przekonanie, dodając w tle odpowiednią muzyczkę i tańczących ludzi. Filmowa fantazja reżyserów bywa pokrzepiająca, ale nikt nie mówi, że szczęście ma różne oblicza. Euforia nie jest jedynym. Jest ich o wiele więcej. Ukrytych pośród codziennych sytuacji i zdarzeń. Rzeczy przyjemnych, zabawnych, miłych, pokrzepiających, które sprawiają, że gdzieś w środku czujemy się lepiej i milej. Gdybym Ci powiedziała, że od tej pory będziesz się cieszył częściej niż do tej pory, uwierzyłbyś? Chciałabym, aby ten post stał się inspiracją. Chciałabym, mijając ludzi, widzieć zdecydowanie więcej uśmiechów, zadowolenia z życia. Bo o wiele milej żyje się w świecie ludzi szczęśliwych, aniżeli smutnych i zmęczonych.

Protestujesz twierdząc:
"Czym tu można się cieszyć, gdy pracuje się ciężko po kilkanaście godzin dziennie...
...wyjeżdża na wakacje raz na kilka lat, ma świadomość czekających egzaminów czy sprawdzianów, małą ilość znajomych na Facebooku, ubrania, które nie dorównują tym posiadanym przez znajomych ani metką, ani ceną. Albo brak czasu na cokolwiek wychowując dzieci". Właśnie takie i inne zażalenia mogą pojawiać się w głowach niektórych osób. To przykre. Masz pełne prawo się denerwować. Ale co dalej? Ile lat we frustracji i rozczarowaniu chcesz przeżyć? 10? 20? 50? Czy tak ma wyglądać Twoje życie? To przyjemne? Może, gdy uświadomisz sobie, że cieszenie się mimo przeciwności losu jest większym wyczynem, niż mając wszystko na wyciągnięcie ręki i podziała to na Ciebie mobilizująco.

Pieniądze, pieniądze…
Pieniądze są miłe, ułatwiają wiele, ale tylko od nas zależy, czy pozwolimy sobie na szczęście. Posiadacze ogromnych sumek na koncie mogą mieć z tym problem, a zjadacze chleba ze średnią krajową już nie. I na odwrót. Brzmi filmowo i naiwnie? Ale to prawda. Rozejrzyj się wkoło. Zauważyłeś osoby, które mimo worka pieniędzy wciąż są niezadowolone? Ciągle coś im nie pasuje, wszystko frustruje i rozczarowuje. Potrafią cieszyć się jedynie z perfekcji lub skrupulatnie przygotowanych momentów – przyjęcia i bankiety. A w każdej innej sekundzie nie czują się jak szczęściarze tylko osoby samotne, smutne i zdenerwowane. Czasami robią dobrą minę do złej gry. Ciągle chcą komuś dorównać, coś udowodnić, przejmują się opiniami. Są także osoby, które zarabiają przeciętnie i też wiecznie marudzą i zachowują się podobnie. I jak ma się teraz Twoja teoria mamony? Dlaczego tak się dzieje? Bo nie dostrzegają piękna w tym, co ich otacza właśnie teraz. W różnych drobnostkach. Nie witają z radością świetnie spędzonego dnia z przyjaciółmi. Nie cieszą się, spacerując ulicami. Nie widzą, ile szczęścia ich otacza. Nie potrafią czerpać radości z ładnej pogody. Wieczór z ulubionymi filmami to dla nich za mało. Umyka im coś bardzo przyjemnego, bo uważają, że drobnostkami nie ma sensu zawracać sobie głowy. Tylko od Ciebie zależy, do której grupy chcesz należeć. Osób szczęśliwych mimo wszystko czy sfrustrowanych mimo wszystko? Sugeruję opcję pierwszą ;) Pieniądze są tylko wymówką. Ktoś sobie myśli „gdy będę miał swój dom, świetny samochód, pieniądze na liczne zachcianki, świetną pracę, to wtedy zacznę żyć, cieszyć się.” Ale taka droga donikąd nie prowadzi. Co potem? Co jeśli wielki dom się znudzi, drogie ubrania i przedmioty? Zacznie się szukanie kolejnych, zapełniając wewnętrzne braki. I tak w kółko. Docierając do momentu, w którym nawet złote góry nie będą dość dobre i zajmujące. A do tego doprowadzić nie wolno.


Pomysł na pozytywny poniedziałek i resztę tygodnia:  
Ciesz się z drobnostek!

Wiesz, że nie ma rzeczy błahych czy istotnych? Tylko takie, które cieszą lub nie, niezależnie od wszystkiego. Zastanów się: Jak coś, co wywołuje Twoją radość, uśmiech lub choćby chwilowe zadowolenie można określić mianem rzeczy nieistotnej?! Twierdząc tak przyznajesz, że Ty jesteś mało ważny. A tak myśleć nie wolno!

Klucz do szczęścia to… radość z rzeczy uważnych za drobnostki. Są czymś więcej niż miłym uśmiechem nieznajomej czy pomocną radą przyjaciela. Wywołują mnóstwo pozytywnych emocji, pokazują pozytywną stronę życia, uczą skupiania na nich swojej uwagi i wyszukiwania kolejnych. Znajdziesz ich codziennie całą garść, jeśli tylko zechcesz patrzeć wnikliwiej. Nie musisz czekać cały rok na ukończenie satysfakcjonującego projektu. Na oklaski i uznanie współpracowników. Lub na przyjęcie urodzinowe. Cieszenie się raz na rok to smutna wizja, czyż nie? Więc nie pozwól, aby Twoje życie sprowadzało się jedynie do konsumpcjonizmu i wielkich wydarzeń. Dodaj do własnej listy szczęścia nowe pozycje.

10 przykładów, które zmienią Twoje nastawienie
Mężczyźni lubią wyzwania, więc potraktuj to jak test lub teleturniej. Codziennie znienacka znajduj 10 rzeczy, sytuacji, zachowań, które: Cię cieszą, są przyjemne, miłe, zabawne, pozytywne, radosne, pokrzepiające. Sprawiają, że czujesz się na +. Przykłady:
          • Ktoś się uśmiechnął.
          • Ładna kobieta weszła do biura.
          • Poczta została doręczona na czas.
          • Kolega skserował notatki chociaż nie musiał.
          • Kawa którą pijesz jest smaczna.
          • Pogoda za oknem dopisuje.
          • Bałagan na biurku jest mniejszy niż dotychczas.
          • Szybciej uwinąłeś się z zadaniami.
          • Zajadana potrawa jest smaczna, a obsługa miła.
          • Konwersacja jest miła.
          • Czas w szkole minął szybciej niż się spodziewałeś.
          • Rozwiązałeś zadanie, które wydawało Ci się trudne.
          • Powrót do domu był przyjemny…
          • I tak dalej
          • Bardzo budujące, aż miło żyć w takim świecie :)
Czekasz na autobus. Obok przemknęła ładna dziewczyna. Mogłeś na chwilę nacieszyć się widokiem ślicznej twarzyczki. Czy to nie jest miłe? Autobus przyjechał kilka minut wcześniej. Fantastycznie. Zdążysz na swój ulubiony program. Lubisz zapach obiadu, przychodząc do domu po pracy. Zauważ to! – nawet jeśli do tej pory uważałeś za pewnik. Sama uwielbiam budzić się, czując zapach świeżo upieczonego ciasta. Czyż to nie fantastyczne?! Ktoś mógłby powiedzieć, że to pierdółka. Cieszyć to według niego może piątka ze sprawdzianu, korzystna fuzja, zakup nowego samochodu, czy najdroższe kosmetyki. Tu nie chodzi o obniżanie standardów. Wręcz przeciwnie. Im więcej drobnostek cieszy, tym częściej człowiek jest szczęśliwszy. Nikt nie wymaga od Ciebie i otoczenia perfekcji. Zauważaj postępy. Znajduj radość w rzeczach zwyczajnych. Spraw, aby stały się powodem do uśmiechu, uniesienia kącików lub chociaż przyjemnego spostrzeżenia :)


Mnie wiele rzeczy cieszy. Kołyszące liście na wietrze. Odgłos fontanny, który zawsze uspokaja. Mijanie uśmiechniętych ludzi. Spacerowanie niezależnie od pogody. Lubię, gdy na zewnątrz jest szaro – londyńska pogoda w stylu Sherlocka Holmesa, lubię gdy pada – czuję się wtedy bezpiecznie i przytulnie, świetnie się wtedy pisze teksty. Lubię, gdy świeci słońce – promienie, które wpadają do mieszkania sprawiają, że jest weselej i radośniej, świetnie się wtedy gra hi hi ;) Lubię śnieg – mogę wyciągnąć kolekcję szalików i bawić się ich dobieraniem, a herbata pita po powrocie w innych okolicznościach nie smakuje tak błogo. Uwielbiam zapach skoszonej trawy, zapach po burzy, zapach rześkości nocy, którym często się zachwycam. To jak pachnie na zewnątrz w zależności od pory dnia. Uwielbiam czekoladę z bitą śmietaną w towarzystwie dobrej gry. Uwielbiam miłe rozmowy pełne akceptacji, radości. Lubię wieczorne czytanie książek. Lubię śmiać się z głupot. I spotykać miłych ludzi, uśmiechniętych sprzedawców, miłych kierowców przepuszczających przez pasy. Lubię widzieć, że ludzie sobie pomagają – to takie pokrzepiające. Lubię uśmiechy nieznajomych i spojrzenia pełne zachwytu. Lubię słuchać ulubionej muzyki. Lubię budzić się rano spokojnie i popijać herbatę. To zaledwie 1%. Post już w tej formie mógłby bez problemu zawstydzić mur Chiński swoimi rozmiarami, więc na tym skończę :)

Potrafisz cieszyć się z drobnostek? Masz swoje ulubione? 
Co Cię uszczęśliwia? Jak to jest widzieć plusy zamiast minusów?

Zauważaj i ciesz się ze wszystkiego, co wprowadza Cię w miły nastrój. Od euforii po zwykłe przyjemne samopoczucie lub nawet kilkusekundowy uśmiech. Nie daj się prosić i ulepsz swoje życie :)


Chcesz jako pierwszy dowiadywać się o nowych postach?
Zachęcam do obserwowania mnie na:
Facebooku, Google+, Bloglovin lub e-mailowo :)

Estetka

2 komentarzy:

  1. Kolejne argumenty co do poniedziałków wyglądają zachęcająco :) . I mimo iż poniedziałek tydzień temu nie należał do najprzyjemniejszych to postanowiłam zrobić "test" jak sprawdzą się twoje rady w innych dniach tygodnia i na razie nie mam żadnych zarzutów :) . Mam nadzieję że i te bardzo mi pomogą przetrwać szkolną nudę , stres związany z klasówkami i nerwami dotyczących spóźnionych autobusów i stanie 10 minut w kilometrowym korku . Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świadomość, że wkoło otacza nas tyle przyjemnych rzeczy dodaje siły. Dzięki niej łatwiej mierzyć się z sytuacjami niespodziewanymi czy denerwującymi. Zauważaj nawet najmniejsze zmiany na plus i się nimi ciesz. Za każdym razem, gdy autobus przyjedzie na czas lub szybciej zawiezie Cię do domu, klasówka będzie wywoływała mniej stresów warto zauważać zmianę na lepsze. Dzięki temu zacznie się ich pojawiać coraz więcej :)

      Pozdrawiam i również życzę miłego tygodnia :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.