Revolt


Małe pojazdy napędzane bateriami lub małymi silniczkami spalinowymi. RC - Radio Controlled - sterowane za pomocą fal radiowych. W tej grze głównym zadaniem gracza jest jak najszybsze dotarcie do mety. Podczas rozgrywki przyjdzie nam zwiedzić ogród botaniczny, muzeum, dziki zachód, statek pasażerski, a także inne oryginalne lokacje. Mamy do dyspozycji 4 tryby - jednak tylko jeden oddaje pełny realizm gry. Pozostałe mają zapewnić dobrą zabawę i trochę ułatwić sterowanie -  ...mi to bardzo pasuje. Na początku pod naszą opiekę zostaje oddanych 8 pojazdów. Z pośród nich będziemy wybierać te najodpowiedniejsze do danego trybu rozgrywki. Łącznie możemy ich odkryć aż 28. Jedne będą wymagały od nas większych umiejętności inne mniejszych. Podczas gry rywalizacja odbywa się w wielu trybach: pojedynczy wyścig, 4 puchary, gra wieloosobowa przez internet, wyścig z czasem, szukanie ukrytej gwiazdy, ćwiczenia, arena (po zdobyciu wszystkich gwiazdek odblokujemy ukryty tryb Clockwork carnage), wyścig 30 samochodzików (prawdziwy hardkor). Najlepsza zabawa jest w grupie. Gra oczywiście nie polega tylko na zwyczajnej jeździe. Podczas wyścigu mamy do dyspozycji kilka broni, które ułatwią zajęcie lepszej pozycji: bomby, balony z wodą, plamy oleju, kule, tarcze ochronne, dopalacze, zatrzymanie czasu dla innych pojazdów. Świetna gra.

Sentymentalna tapeta z lwem i Revolt były znakami charakterystycznymi dla mojego pierwszego komputera. Nie mogłam się oczywiście doczekać - te niezliczone godziny, które spędziłam na sterowaniu malutkimi samochodzikami w przerwach między robieniem zadań... zaraz... może to zadania z niemca były przerwami w grze?... hihi... Czasy gimnazjalne nie były tak zawalone nauką jak liceum :P. Wcześniej nie byłam zbytnią entuzjastką wyścigów. Przekonałam się do nich za sprawą pięknych lokacji i samego pomysłu na wyścig samochodów-zabawek...

World of Goo


Zaskarbiła sobie wielkie grono fanów. Wcale mnie to nie dziwi. Genialna gra logiczna, w której głównym bohaterem są gluty. Tak, nie przesłyszeliście się. Na każdym poziomie gracz otrzymuje określoną liczbę glutów - małych kulek - które ma za zadanie przeprowadzić do rury i tym samym przenieść nas do następnej planszy.

Naszym zadaniem jest stworzenie takiej konstrukcji, która pozwoli im na bezpiecznie przeprowadzenie całej operacji. Czasami musimy skonstruować wieżę, most, dźwignię. Znajomość praw fizyki jest bardzo pomocna. Jednak spokojnie, nie jest to konieczne. Po kilku poziomach z łatwością załapiemy, o co chodzi (zamiast nauki do klasówki z fizyki). Po przejściu pierwszych poziomów gracz może pomyśleć, że wie już wszystko. Jednak nic bardziej mylnego. Gra zaskakuje nas coraz bardziej i bardziej. Mamy do dyspozycji różne rodzaje glutów: krople wody, zapałki, a to zaledwie początek. Więcej nie zdradzę aby nie psuć zabawy. Resztę będziecie musieli odkryć sami ;)

Nieco bardziej hardkorowi fani gry z pewnością nie odpuszczą chcąc pobić wszystkie możliwe rekordy: tzw. OCD - Obssesive Completion Distinction (m.in. ukończenie lvlu w kilkanaście sekund, z jak najmniejszą ilością ruchów) Próba spełnienia tych warunków wymaga niezłego wytężenia szarych komórek. Ciekawym rozwiązaniem jest wykorzystanie nadmiarowych glutów zdobytych w danym levelu do zbudowania wieży (tryb tzw. Światowa korporacja glut). W internecie można porównać wyniki z innymi graczami i napawać się sukcesem, własnym lub znajomych. Genialna gra - nic dodać, nic ująć :)

Jazz Jackrabbit 2 The Secret Files

Rewolucyjna platformówka jak na czasy, w których się ukazała. Sequel gry Jazz Jackrabbit, w którą także miałam przyjemność grać. Wakacje, góry i mała Estetka rozprawiająca się ze złymi buldogami zbierająca niebieskie diaxy. Tak mnie więcej można opisać pierwszą część z serii. W Jazz Jackrabbit 2 nastąpiło wiele zmian. Na samym początku naszym oczom ukazuje się ładne intro zachęcające do gry. Później trzeba dokonać wyboru postaci: grać Jazzem, Spazzem czy Lori?
  • Jazz Jackrabbit - główny bohater, występujący we wszystkich częściach tej serii. Posiada umiejętność latania na uszach (podobnie jak Rayman) i wykonania wysokiego skoku.
  • Spazz - brat Jazza, który występuje w poprzedniej części tylko jako bohater niezależny; różni się wyglądem oraz specjalnymi umiejętnościami, takimi jak podwójny skok czy cios karate niszczący skrzynie bądź przeciwników.
  • Lori Jackrabbit (tylko w The Secret Files i Christmas Chronicles), siostra Jazza, różniąca się od pozostałych bohaterów wyglądem i umiejętnościami – potrafi latać na uszach i wykonywać wślizg, ale nie ma możliwości wysokiego skoku.

(pozostałe 2 postacie zostały dodane dopiero w tej edycji gry). Naszym zadaniem jest dotarcie do końca etapu i pokonanie bosa. Jednak w trakcie zabawy będą nam przeszkadzać najróżniejsze stworki: małpy, nietoperze, i wiele innych. Urocze lokacje, które będziemy mogli zobaczyć to pustynie, dżungle, a także inne. Więcej nie zdradzę. Wszystkie prezentują się na prawdę nieźle. W tamtych czasach nie trzeba było lepszej grafiki, aby zagrywać się w grę godzinami. Musicie wziąć na to poprawkę ;) Podczas naszych zmagań nie zostaniemy pozostawieni sami sobie. Z pomocą przyjdą liczne bonusy, dopalacze, monety, klejnoty, marchewki uzupełniające życie i 8 gatunków broni zbieranych podczas gry (samonaprowadzające się rakiety, pistolet plazmowy, miotacz ognia, lód, dynamit i inne). Jazz Jackrabbit 2 oprócz zwykłego trybu gry (singleplayer) zawiera również tryby pozwalające na wspólną zabawę kilku osób (multiplayer): współpraca — gracze razem pokonują standardowe poziomy, bitwa, wyścig – przez wielu graczy nazywane METRO ponieważ gracze podstawiają sobie bomby, zdobywanie flagi (CTF-Capture the flag), polowanie na skarby — gracze usiłują zebrać jak najwięcej klejnotów. Możemy grać w nią na 3 sposoby: Internet, Lan i wspólnie przy jednym komputerze. Nie jest to gra tylko dla dzieci, ale także dla całej rodziny. Jeśli przejdziecie ją całą możecie zrobić swoje poziomy dzięki programowi jazz Creation Station - ciekawe urozmaicenie.

Gra sprawia wiele radości, gdy gra się wspólnie ^^ Oprawa wizualna jest porządna jak na czasy, w których się ukazała. Dla mnie była swego rodzaju objawieniem i do dzisiaj mam do niej wielki sentyment. Uprzyjemniała mi czas na kółku informatycznym razem z Midnight Madness - wyścigi samochodowe, ucieczka przed policją i skoki przez zwodzony most, który właśnie się otwierał -miodzio. Żałuję, że przez komputer nie można dać odczuć innym ludziom swoich emocji z tamtych lat. 

Jeśli szuka się bezkrwawej bijatyki, ta gra jest idealna. Wielbicielom platformówek polecam także Wallace & Gromit in Project Zoo. Jej przewaga nad Jazzem to genialny humor i historia. Przyznam, że w Jazza mogłabym zagrać choćby w tej chwili. Wieczór ze starymi grami na Pegasusa i PC w gronie znajomych - istne mistrzostwo świata ;)

~~ Estetka ~~

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.