Wczoraj był obchodzony Międzynarodowy dzień kota

Zdecydowanie nie obchodzę każdego święta, które tylko ktoś wymyślił. Mnóstwo jest takich dni typu: Dzień sprzątania biurka, międzynarodowy dzień pizzy, dzień ryby, dzień bez przekleństw, dzień przytulania. I tak dalej. Jednak skoro mam kota, to akurat ta data jest mi dobrze znana. Z tej okazji zamieszczam post w którym, to mój kot będzie grał pierwsze skrzypce.



Moja kotka wabi się dosyć przewrotnie: Marian, czasami mówimy na nią Maniuś - chociaż to dziewczyna :D ( Imię, jak kota serialowej Magdy M. Więc gdzie są moje Croissanty i miniaturki słoneczników, hę? :D Wracając do tematu samo tak wyszło z jej imieniem. Dostałam ją z zaskoczenia, gdy miała zaledwie kilka miesięcy. Długo z mamą nie mogłyśmy znaleźć imienia odzwierciedlającego jej naturę. Dlatego tymczasowo mówiłyśmy na nią Mała, bo taka w istocie była. Z czasem Mała przerodziła się w Manię, a na końcu w Mariana/Mańka :D
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze chciałam mieć kota, który przesiadywałby na moich kolanach, przymilał się i przynosił kapcie (nie wiem jakim cudem mój kuzyn nauczył tego swojego kota). Jednak rzeczywistość wygląda zgoła odmiennie: stoi pod drzwiami wejściowymi, gdy ktoś ma przyjść zachowując się jak pies. Gapi się, jakby była przekonana, że umiemy czytać w myślach. Brak jedzenia wyraża dość otwarcie drapiąc i rzucając się z pazurami - kot z charakterkiem, nie zaprzeczę. Gdy nachodzi ją ochota na głaskanie potrafi przyjść i zaczepiać mnie łapą do skutku, czasami też wskakując na stół czy biurko, w zależności, gdzie siedzę. Jak tylko ktoś zapuka do drzwi, Maniek pierwszy biegnie zobaczyć kto to. Ma bardzo ciekawską naturę. Zawsze musi sprawdzić kto przyszedł, zagląda do siatek czy przypadkiem nie ma tam czegoś dla niej. Każdą przypadkowo otwartą szafkę musi starannie przeszukać. W ciągu dnia dużo śpi, a w nocy się uaktywnia zaglądając w każdy kąt. Czasami chodzi tam i z powrotem, robiąc obchód domu. Moja mama śmieje się, że kot tyle śpi, bo jest zmęczony moim gadaniem. What? ;D Fakt, często coś do kota mówię. Wiem że brzmi to może niezbyt normalnie, jednak mam poczucie, że wtedy czuje się on częścią rodziny, a nie jest tylko zwierzęciem pałętającym się gdzieś pod nogami. Biednym i samiutkim :( Co zabawne kot słucha mnie z uwagą jakby wiedział o czym mówię. Bardzo często wynikają z tego różne śmieszne sytuacje i teksty. 
Moja kotka czasami potrafi być bardzo wybredna. Może to kwestia wieku. Kupowałam jej przeróżne rzeczy: laser, nakręcane myszy, piłki, maskotki i inne bardziej wymyślne. Okazało się, że jej ulubioną zabawką jest sznurek i kulka zrobiona ze zwykłej folii aluminiowej wrzucona pod dywan, a nawet worki - im większe, tym lepsze - uwielbia się do nich chować. Jakiś instynkt pierwotny czy cóś :P Lepiej nie zostawiać przy niej butów na wierzchu. Sznurówki nie będą już takie jak przedtem, obiecuję ;) Uwielbia banany, ciasto drożdżowe, sałatkę z majonezem, pasztet...
Część osób narzeka, że Maniek się nie przymila i nie jest potulnym kotem, którego można by dostosować do własnych wyobrażeń, czyli tego, co kot robić powinien. Mnie to już zupełnie nie przeszkadza i nie wymagam od niego jakichkolwiek zmian. Kot sam zauważył, że z symbiozy z człowiekiem może wyniknąć coś miłego i stał się bardziej otwarty i ufny. To co mnie zawsze bawi to jej zachowanie do mężczyzn - bardzo się przymila. Jedną z cech, która mnie w niej całkowicie urzeka to troska. Pod tą fasadą niedostępności i niezależności kot jest bardzo opiekuńczy. Kiedyś, gdy po intensywnych ćwiczeniach zrobiło mi się słabo i położyłam się na podłodze, żeby dojść do siebie, kot natychmiast przybiegł i zaczął mnie lizać po twarzy, i sprawdzać co mi jest... i do tej pory, gdy robię jakieś ćwiczenie, które wymaga położenia się na podłodze i przez jakiś czas leżę bez ruchu natychmiast podbiega :)

Mimo jej humorów nie wyobrażam sobie, abym rano po przebudzeniu nie mogła jej zobaczyć zastanawiającej się czy czasem nie przyjdę jej pogłaskać. Mam nadzieję, że jeszcze długo będę mogła znosić jej humory ;) Dla dopełnienia obrazu mojego Mańka, wstawiłam kilka zdjęć :)

A tutaj odnośnik do posta, w którym Maniek wygrał konkurs :)

~~ Estetka ~~

4 komentarzy:

  1. Ciekawe święto :D
    Słyszałam o nim ,więc moje kociaki nie obeszły się bez świętowania xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że z tej okazji dostały coś wyjątkowo smacznego :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Co ty same brzuszki trzaskasz? Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz za czas robię kilka lekkich ćwiczeń, które pozwalają nieco odciążyć kręgosłup :)
      Pozdrawiam

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.