Gdybym miała niewiele czasu zabrałabym ze sobą:
Source: examiner.com via Shawnmarieify

1. Kota - bardzo się do niego przywiązałam i traktuję go jak członka rodziny. 
2. Komputer - Kategoria: niezbędne do życia. Nawet jeśli miałabym go nieść na plecach, a z klawiatury i myszki zrobić niecodzienny naszyjnik, dzięki temu transport stałby się łatwiejszy, to nie zawahałabym się ani sekundy. Wszystkie notatki, strony, pliki. Utrata komputera byłaby istnym koszmarem...brrr...Mam ciarki na plecach, jak o tym pomyślę :\
3. Kosmetyki - gram w gry, ale także jestem kobietą, gdyby ktoś nie zauważył :P Co nie znaczy, że całe dnie przeznaczam na pacykowanie się ;D
4. Telefon
5. Paszport
6. Portfel 
 
7. Dowód osobisty - w końcu trzeba puścić totka, aby nazbierać na nowy dom, a bez dowodu ani rusz. Przynajmniej w moim przypadku. Jakiś czas temu wprowadzili przepis, że osobom poniżej 18 roku nie można sprzedać kuponu. Wyglądam dosyć młodo. No cóż, taka uroda ;)
8. Rysunki - wprawdzie posiadam cyfrowe kopie większości z nich, ale oryginały były rysowane z wielką troską. Zresztą włożyłam w nie dużo serca i czasu :)
9. Fushigi Yuugi - zdecydowanie największy sentyment. To anime skradło mi serce i podnosiło na duchu, gdy czułam się samotna. Niezły staroć, ale do tej pory lubię sobie pooglądać. Wszechogarniająca troska, bezinteresowne przyjaźnie, poczucie bezpieczeństwa i radość ^^
10. Ubrania - ludzie się dziwią, że jest mi wiecznie zimno. Dlatego ciepłe ubrania są mi do życia wręcz niezbędne :)
W przeszłość pewnie dorzuciłabym też:
  1. Archiwum GG
  2. Pudło kolczyków
  3. Rysunek z dawnych lat
  4. Stare listy
  5. Zdjęcia w każdej ilości
  6. Sukienka ze studniówki własnego projektu

I Am Alive

Temat ucieczki i kataklizmu przywodzi mi na myśl grę "I Am Alive". Posiada genialny klimat, jeśli przechodzi się ją na najwyższym poziomie. Wciągnęła mnie na tyle, że oglądnęłam od deski do deski. Ktoś mógłby zapytać: dlaczego nie przeszłam jej sama? Odpowiedź jest niezwykle prosta... jestem zbyt wrażliwa i się stresuję, a skradanie nie jest dla mnie. Samo jej oglądanie nie raz podniosło mi ciśnienie, a co dopiero samodzielna gra. Wiem, że kilka osób narzekało, że nie jest realistyczna, że to, że tamto. To zależy od człowieka, który tę grę przedstawia. Mam porównanie. jedna osoba potrafiła całkowicie do niej zniechęcić, ale w wykonaniu Rock'a jest fantastyczna (RockAlone2k jakby ktoś akurat nie kojarzył) ogląda się ją nadzwyczaj dobrze. Polecam zerknąć. Link do całej serii: http://tinyurl.com/cezygrt
~~ Estetka ~~

4 komentarzy:

  1. Kot przede wszystkim też bym tak zrobił ^^ Hmm ... co do komputera to nie ma dylematu bo mam laptopa :p . Starałem się nie przywiązywać do rzeczy oprócz wspomnianego laptopa no i osób fizycznych (jak i wspomnień, no ale one raczej nie spłoną w domu ... ewentualnie w moich myślach). Oczywiście jeślibym miał wybór pomiędzy osobą a wspomnianym laptopem wybrał bym ludzkie życie :). Estetuś dużo dałaś mi do myślenia tym pierwszym postem, mam nadzieję, że będziesz wiedziała kto pisał ^^ Dziękować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po cichu liczyłam, że czytający posta również zaczną się zastanawiać, rozważać, co jest dla nich najważniejsze w życiu. Często ludzie spierają się o sprawy nieistotne, mało ważne. A potem może przyjść takie ekstremalne wydarzenie i następuje szybkie przewartościowanie. Oby nigdy nie musiało dojść do czegoś takiego. Żeby każdy wcześniej sam, bez przymusu ustalił własne życiowe priorytety. Życie wówczas stałoby się prostsze :)
      Oczywiście nie ulega wątpliwości, że życie ludzkie jest bezcenne i powinno stać na pierwszym miejscu.

      Pozdrawiam i wiem kogo :)

      Usuń
  2. W przypadku ucieczki najwazniejszymi rzeczami, jakie trzeba brać, to nogi. Neleży wtedy brać je za pas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - najważniejsze są nogi, tylko jak potem z nogami wsadzonymi za pas uciekać? hihi

      Pozdrawiam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.