Ile to razy spotkaliście się z sytuacją, gdy macie multum gier, 
a na żadną z nich nie macie specjalnej ochoty?


Nie ma tej przysłowiowej iskry Bożej, która sprawiłaby, że chce się zatracić w świecie gry na długie godziny. W moim przypadku pojawiła się przy okazji ponownego grania w Guild Wars 2. Tak, wiem co powiecie: nic nie pobije WoWa, system walki jest nie taki ...bla bla... Mam świadomość, że dla wielu WoW jest jedyny w swoim rodzaju. Sama kiedyś grałam i miło to wspominam. Jednak Guild Wars 2 jest inne, z innym systemem, z innymi rozwiązaniami. Absolutnie nie żałuję wydanych na nią pieniędzy. Co mnie w niej urzekło? Tych elementów jest wiele...

Powrót z zaświatów

Niestety jakiś czas temu GW2 umarł śmiercią naturalną, ale teraz powrócił z zaświatów. Mówiąc po ludzku wiele miesięcy temu musiałam porzucić tę grę z braku czasu. Pogodzenie jej z codziennym Twitch'em i innymi sprawami, graniczyło z cudem. 
Spędziłam swego czasu wiele godzin, przemierzając Tyrię na milion różnych sposobów (nie nudząc się ani na sekundę). Bawiłam się przy niej genialnie. Ten świat, widoki, historia osobista, jumping puzzle, crafting i wiele innych elementów gry - miooodzio. Przyznam szczerze, że po zagraniu w Terę myślałam, że to w niej zapuszczę korzenie, ale odpalony na nowo GW2 przypomniał mi po raz kolejny, że jest moim domem... powiedzmy letniskowym do czasu wyjścia Wildstara. Tam zbuduję sobie prawdziwy. Tak przynajmniej zapewniają twórcy gry ;) Znając siebie, będę grać i w to, i to na raz ^^ (W Terę pewnie grałabym częściej, ale dużo osób ją porzuciło i to już nie to samo)

80 lvl Human Elementalist - Kobieta

Zapomniałam wcześniej wspomnieć o rzeczy najważniejszej. Taki drobny szczególik. Oj tam, oj tam :D Jaką właściwie gram postacią? Jak wygląda? Zdjęcia własnej postaci nie wstawię, z prostej przyczyny, nie chcę stalkingu. Chociaż postać mam cudną. W sumie aż szkoda nie pokazać jej światu, ale co poradzić ^^ Jeśli ktoś chce pograć, niech wykaże się rozsądkiem, kulturą i napisze na e-mail. Wtedy zdecyduję, co i jak.

Mam sztylety i nie zawaham się ich użyć ;P


Po zmianie Buildu, przebranżowieniu się na inny zestaw broni gra się o niebo lepiej. Nie mam już takiego poczucia chaosu jak wcześniej. Duet Scepter-dagger nie pasował mi od dłuższego czasu. Sądziłam wtedy, że po prostu wybrzydzam i zwyczajnie nie ogarniam. Okazało się, że diabeł tkwił w czym innym - mój styl gry wymagał innego podejścia, a co za tym idzie rodzaju broni. Próbowałam kilku różnych opcji, ale dwoma sztyletami gra mi się najlepiej...uuu...Strzeżcie się. Mam sztylety i nie zawaham się ich użyć ;P Gear cały czas ulepszam. Po wbiciu 80 nie miałam zbytnio możliwości załapania się na jakieś większe wypady - ach ten wieczny niedoczas - dlatego teraz nadrabiam jak tylko mogę. Szczerze przyznam, że ten moment jest jednym z przyjemniejszych. Gromadzenie sprzętu... mrrr... ten dreszczyk emocji przy zbieraniu loota. Ciesząc się i robiąc wielkie z niedowierzania oczy - niczym ze Shreka - widząc ten wymarzony item ^^

Gdzie można mnie znaleźć?

Serwer: Blacktide | Guildia: w trakcie poszukiwań :)

Ostatnio brak przynależności do Guildii zaczął mi trochę uwierać. Wprawdzie na liście zawsze jakiś znajomy się znajdzie, ale Guildia jest miłą odmianą i fajną zabawą. Szukam PL casualowej, z sekcją PvE i miłą atmosferą. Tylko tyle lub aż tyle. Cotygodniowe stawianie się na eventy nie zawsze jest dla mnie możliwe. Obowiązki i takie tam. Wbrew pozorom nie samym komputerem człowiek żyje.
Powiedziałabym życie. Tak tak, mimo, że sporo gram mam życie. Wiem, to niesamowite ;P Z tego wszystkiego, aż urzekła mnie moja własna historia :D Jak już wszyscy wiedzą, lubię rozmawiać z ludźmi, poznawać nowych, Twitch jest tego niezłym przykładem. Jak to powtarzam: miłe towarzystwo normalnych (z naciskiem na normalnych) ludzi zawsze sobie cenię :) 

Po powrocie z wakacji pozwoliłam sobie na dłuższą grę. Przerwa robi swoje. Miałam się za to zabrać wieki temu. Czasami mam tendencję do odkładania pewnych rzeczy w nieskończoność. Muszę wreszcie znaleźć Guildię. Dlaczego nie zrobiłam tego wcześniej? Jakoś nie czułam takiej potrzeby. Traktowałam GW2 bardziej jako single player. Grę, w której mogę być sama, odpocząć od wszystkiego. Chciałam się za tym rozejrzeć po zdobyciu porządnego sprzętu, aby siary nie robić... uwierzyliście, serio... że bym się tym przejęła?... oj chyba słabo mnie znacie. Polecam częściej wpadać i czytać moje wywody :D

~~Pozdrawiam Estetka

P S Obecnie zrobiłam małe czystki w grach i ograniczyłam się do paru. Pewnie będę je co jakiś czas wymieniać z pewnymi wyjątkami, czytaj GW2. Po prostu ich nadmiar zaczynał mnie przytłaczać...ot cała tajemnica. Jak będę miała odpowiedni feeling, free time, to do części z nich wrócę.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.