W internecie ostatnio panuje wielka wrzawa odnośnie piosenki Nataszy Urbańskiej "Rolowanie". Zalana falą komentarzy, ogólnego internetowego rozbawienia i oburzenia, postanowiłam sprawdzić o co tyle szumu. 


  

Pierwsze, co zobaczyłam na wiadomych serwisach, to tekst skrupulatnie wypisany nad teledyskiem. Aby żaden przypadkowy wędrowiec nie był w stanie go pominąć i oczywiście wyrobić sobie opinii zanim zdąży mrugnąć. Pomyślałam wtedy, że rzeczywiście jest to utwór, który można określić jednym słowem - tragejszen - idealnie wpisującym się w konwencję piosenki. Jakież było moje zaskoczenie, gdy nacisnęłam ten wielki przycisk "play". Muszę przyznać, że internet ma wielką siłę demonizowania otaczającej rzeczywistości, robiąc wielkie kontrowersyjne newsy ze zwykłych rzeczy.

Po oglądnięciu teledysku zmieniłam zdanie. Internet próbował wmówić mi, że mam do czynienia z jakąś szmirą, podrzędnym tekstem grafomana. Jednak już po chwili można się zorientować, że piosenka jest parodią. W takim kontekście wypada całkiem nieźle. Jest zabawna i obrazuje zachowanie niektórych kobiet - w sumie mężczyzn także - dla których priorytety dobrej zabawy można z łatwością wyłuskać z tekstu. Ludzie nie rozumieją, że sposób napisania tekstu, jego prostolinijność i durność zarazem to także element ogólnej kreacji - tak samo jak malowanie twarzy przez członków grupy Behemot - taka konwencja. Konwencja, która obejmuje wiele płaszczyzn od tekstu przez muzykę, po sposób śpiewania i wygląd, dostosowując się do tematyki. "Rolowanie" Nataszy Urbańskiej należy traktować jak komentarz, a nie utwór na poważnie. Tak to widzę. Chciała pokazać coś, co rzeczywiście istnieje, a w efekcie wyszedł z tego lincz. Musiała się nawet tłumaczyć w popołudniowych wiadomościach. To już jakiś szaleństwo.

Gdyby takiego rodzaju performance, z jakim mamy do czynienia w tymże teledysku, a mianowicie: mazianiem się na podłodze, majtaniem głową w umywalce, odtworzyć w jakiejś galerii sztuki czy temu podobnym przybytku, to wszyscy byliby zachwyceni podejściem do tematu i kontrowersyjnym sposobem interpretacji. Nie wiem, dlaczego internauci wyśmiewają warstwę tekstową piosenki skoro jest ona dostosowana do przesłania. Także język, jakim posługuje się ta część społeczeństwa został tu uwzględniony. Niektórzy sprzeciwiają się tej piosence twierdząc, że nie wszyscy tak się zachowują. Owszem, nie wszyscy, ale takie zjawisko staje się coraz powszechniejsze. Zresztą w ten sposób można by kwestionować każdą piosenkę zarzucając, że nie wszyscy cierpią lub nie każdą osobę zostawia mąż czy żona i nie każda chce wymienić go na lepszy model.


A jakie jest Wasze zdanie? 
Niech będzie wynikiem własnych rozmyślań. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach mało kto ma odwagę mówić, co naprawdę myśli. 

~~ Estetka ~~

2 komentarzy:

  1. Znajomi ostatnio bardzo się śmiali oglądając "Mopowanie" Szymona Majewskiego. Nie wiedziałem, o co chodzi, więc pokazali mi pierwowzór, czyli "Rolowanie". Obejrzałem więc parodię utworu, który okazuje się być parodią jeszcze czegoś... Ciekawe, czego jest parodią. Pewnie czegoś, co jest parodią czegoś jeszcze:) Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że któraś z wcześniejszych parodii będących pierwowzorem serii parodii prowadzących do "Rolowania" jest parodią "Mopowania". Byłoby to dowodem istnienia pętli czasu, która umożliwia powstanie parodii utworu, który powstał później niż jego parodia.

    OdpowiedzUsuń
  2. I odwieczne pytanie co było pierwsze: jajko czy kura? ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.