Nie tak często zdarza się, abym po zaledwie jednym dźwięku całkowicie polubiła daną piosenkarkę. Ale w jej przypadku tak się stało. Zdecydowanie ma w głosie "to coś". Coś tak sympatycznego, coś miłego, coś uroczego, że chce się jej słuchać, nawet jeśli sam tekst nie napawa optymizmem. Nawet jeśli jest smutny, a melodia jeszcze bardziej pogłębia ten klimat, to słucha się jej do końca.





Ostatnio buszuję po YouTube w poszukiwaniu nowych ciekawych artystów, zespołów. Moje dotychczasowe płyty do tego stopnia mi się znudziły, że potrzebowałam czegoś świeżego i ekscytującego. Uwielbiam je, ale raz na jakiś czas mam wewnętrzną potrzebę zmiany. I tak między innymi natrafiłam na nią. Daniela Andrade (YouTube) jest wręcz perfekcyjnym przykładem tego, co uwielbiam w muzyce. Takim typem artysty, który zawsze zwraca moją uwagę i od lat gości w muzycznych zbiorach. Posiadają taką charakterystyczną manierę śpiewania. Niby to łkanie, a niby nie. Ciężko stwierdzić. W każdym razie zawijają dźwięk w sposób, który uwielbiam. Pearl, o której pisałam w swoim pierwszym poście, także należy do tej kategorii.

Portrait Of Someone (Original) by Daniela Andrade

Ma bardzo ciepły i słodki głos, który uwielbiam u piosenkarek ^^ Świetnie się go słucha :) 
Piosenka jest jej autorstwa :)

Z piosenki energicznej, niezbyt poważnej i byle jakiej robi, coś co zostaje w pamięci na długo. Wystarczy jedno odsłuchanie coveru "Crazy", aby zapomnieć jak brzmiał oryginał. A przynajmniej uznać wyższość jej wersji nad nim. Daniela bez trudu przekazuje emocje, sprawiając że ten cover może nie jest łatwy w odbiorze, ale zdecydowanie piękny. Charakter piosenki zmienił się o 180 stopni, aż dziw, że w tym tekście tkwiło tyle rzeczy niedostrzegalnych w jej oryginalnej wersji. Na co dzień unikam piosenek, które mnie niezwykle poruszają. Smutne klimaty nie są czymś czego szukam. Ale Daniela jest jednym z wyjątków. Nie przepadałam za oryginałem, ale jej wersja sprawiła, że polubiłam "Crazy". Abstrahując od tekstu. Prawdę powiedziawszy na tekst zwracam 5% uwagi. To może być szokiem. Przecież artysta ma tyle do powiedzenia, a nie przywiązywanie uwagi do tekstu może wydawać się ignorancją... Owszem, jednak mnie zawsze porywa muzyka, brzmienie głosu...a nie jakieś pitu pitu jak to życie jest złe, ludzie są źli, pogoda jest zła itp. ... :P

Gnarls Barkley - Crazy (Cover) by Daniela Andrade

Daniela dociera do emocji. Bez dwóch zdań. Przekształca piosenki w twory, które poruszają i zostają w pamięci na długo. Czy to dobrze? Osądźcie sami. Jednak jest pewne, że jej wersje są czymś wyjątkowym. Nawet jeśli wolicie na co dzień piosenki energetyczne, to te powinny Was zaciekawić, a nawet zachwycić. 
Fantastyczne, że dzięki internetowi można znaleźć artystów, którzy nie są od stóp do głów tworem wielkiej wytwórni. Lecz takich, którzy rzeczywiście są w zgodzie z sobą.
Daft Punk - Get Lucky ft. Pharrell (Cover) by Daniela Andrade & Tim Atlas

Początkowe kilka dźwięków przypomina mi jakąś inną piosenkę, ale za Chiny nie mogę sobie przypomnieć? Może macie jakiś pomysł, bo nie daje mi to spokoju :\

Które wersje wolicie: oryginały czy covery?
Jeśli macie w swoich zbiorach muzycznych podobne perełki,
to chętnie się o nich dowiem :)

~~ Estetka ~~

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.