Dzisiaj chciałam napisać o grze "Hatred", która odbija się wielkim echem w Internecie. Tytuł mówi sam za siebie. Smuci mnie fakt, że jej twórcą jest polskie studio. Jak i to, że w ogóle ktokolwiek wpadł na taki makabryczny pomysł. Skoro inni mają prawo do tworzenia takich tytułów, to ja mam prawo, aby powiedzieć, co o tym wszystkim myślę. Moim zdaniem kreatywność kończy się w momencie, gdy w grę wchodzi oczywista krzywda drugiego człowieka. Czy warto dla pieniędzy, sławy, własnego widzimisię, dawać ludziom coś, co wyrządzi im krzywdę? Ale od początku…



Długo zastanawiałam się, czy wypowiadać się w tej kwestii. Nie chciałam napędzać zainteresowania tytułem, pokazującym zachowania tak okrutne i brutalne, że ciężko przejść obok nich nie reagując gwałtownie. Jednak uznałam, że nie mogę udawać, że nic się nie stało. I nie chcę zostawić tego bez kilku słów komentarza. Żeby moi czytelnicy nie myśleli, że skoro się nie wypowiadam, to znaczy, że mnie to nie przeszkadza. Stańcie na wysokości zadania i nie popierajcie, nie grajcie w coś, co propaguje destrukcję.

Istnieją granice, momenty, sytuacje, na które emocjonalnie rozwinięty człowiek się nie godzi. Mówi im stanowcze nie! Są nimi: eskalacja agresji, nienawiści, brutalności, tym bardziej, że skierowane przeciwko drugiemu człowiekowi. Hatred to nic innego, jak uczenie ludzi nienawiści i podsycanie jej. Później rosną ludzie wredni, egoistyczni, dążący do celu wszystkimi możliwymi sposobami. Którzy zamiast przedyskutować temat, wyciągają pięści albo używają przemocy psychicznej, ucząc środowisko podobnych zachowań. Czy ktokolwiek zadał sobie pytanie, ilu potrzeba lat, aby to później naprawić? Aby ludzi wyciągnąć z takich klimatów? Bo wrzucić w mrok jest bardzo prosto… Czy historia niczego nie uczy?

W skrócie: Hatred jest grą przedstawiająca człowieka, który wychodząc z domu zabiera ze sobą granat, nóż i karabin po to, aby zabijać ludzi na ulicach Nowego Jorku. Cywili, policjantów, gangsterów, bez specjalnego powodu. Jak sam mówi nienawidzi świata i zawsze chciał zginąć w walce. Wszystko w klimacie mroku i przyzwolenia na to, co robi wraz ze scenami wyjątkowej brutalności. Jednym zdaniem Hatred jest połączeniem symulatora zabijania ludzi, uczącego czerpania z tego satysfakcji z symulatorem samobójcy. Jeśli to Was nie niepokoi, to… 
Skąd pomysł?: „W dzisiejszych czasach większość gier to produkcje grzeczne, kolorowe, poprawne politycznie i starające się być swego rodzaju wyższą formą sztuki zamiast próbować dostarczyć rozrywkę – chcieliśmy stworzyć coś wbrew tym trendom...”

Drogi czytelniku, czy według Ciebie poniższe przykłady można zaliczyć do kategorii rozrywka
  • Odstrzelanie głowy, 
  • Wkładanie pistoletu do ust i pociąganie za spust, 
  • Kopanie w brzuch aż do momentu uśmiercenia ofiary 
  • Wywracanie flaków do góry nogami 

Mężczyźni potrafią być wyjątkowo kreatywni, bystrzy jeśli tylko chcą. Miałam okazję tego doświadczyć wiele razy, więc z pewnością można zrobić grę, która nie jest cukierkowa i grzeczna bez porywania się na taką masakrę…


Jaki jest przekaz tej gry? 
Nie lubisz świata i ludzi? Nic prostszego: weź karabin i zrób rzeź. Odegraj się za to, że sam nie potrafisz dostrzec w codzienności pozytywnych stron… Co najgorsze gra pokazuje, że takie podejście jest w porządku. Że rozwijanie w sobie nienawiści do świata jest okej. Strzelasz do ludzi, mordujesz, bo masz na to ochotę. Jednocześnie patrząc jak błagają o litość.

Kto po nią sięgnie?
Żaden emocjonalnie rozwinięty człowiek po tę grę z własnej woli nie sięgnie. Dlaczego? Ponieważ taki rodzaj agresji, złego traktowania innych, wyrywania im flaków jest nie do przyjęcia. Mnie nawet ciężko na tę grę patrzeć. To jest nieludzkie. Ludziom nie jest potrzebna destrukcja, gry pełne nienawiści, lecz akceptacja, troska, zrozumienie i wsparcie. Jeśli ktoś nie oglądał „Sali samobójców” polecam. W tym właśnie filmie znajduje się odpowiedź, jak wirtualne niby zabawy niby nie mają wpływu i do czego to może doprowadzić. Nikt z nas nie jest samotną wyspą. To, czym karmione są społeczeństwa, prędzej czy później odbija się na wszystkich. Okazuje się, że dla niektórych agresja, egoizm, wspieranie hejtu, mszczenie się na innych za własne błędy lub niezrealizowane marzenia jest wporzo. A nawet jeśli nie jest, to i tak lepiej nie reagować i włożyć głowę w piasek. Bo przecież mnie to nie dotyczy? A ja łapię się za głowę, widząc coś takiego. I to smutne i śmieszne zarazem, że ja, taka drobinka potrafię reagować na niesprawiedliwość jak i złe traktowanie, bo mężczyźni odwracają głowę. Aż chce się zapytać: gdzie Ci mężczyźni? Gdzie honor i rycerskość?... Wolałabym zaplatać warkocze i zrywać kwiatki, ale jak widać czasy na to nie pozwalają.

Gra nie ma wpływu, to co ma?
To, czym się otaczamy, w większym czy mniejszym stopniu przenika do naszego świata. Jak z przyjaciółmi. Z kim przestajesz takim się stajesz. Jest bardzo mało osób, które potrafią pozostać sobą, nie przejmując negatywnych cech innych osób, pozostając niewzruszone na ironię, cynizm czy głupie uwagi. Do tego trzeba mieć silne ugruntowanie i świadomość siebie. Przeciętny nastoletni gracz wychowany na Internecie zwykle tego nie posiada. Nastolatki są bardzo podatne na wpływy, przejmują zachowania środowiska, wchodzą w klimat jak w masło. Dają się w niego wciągnąć, bo nie mają innych wzorców, niż te, które znajdą w Internecie, grach czy filmach. Trzeba zdać sobie sprawę, że większość graczy, sięgający po takie tytuły jak Hatred, musi być wyjątkowo sfrustrowanych, zawiedzionych życiem… a tłumaczenie, że "to tylko gra" do mnie nie trafia.

Hatred jest grą, która nigdy nie powinna powstać.

Jeśli element zabijania tworzy się tak, aby jego brutalność osiągnęła apogeum i jeszcze podjudza do tego typu zachowań, zamiast być zwykłą eliminacją przeciwników, rzeczą poboczną, to nie ma wytłumaczenia dla takiego dzieła. Każda gra z agresją w pewnym stopniu zmniejsza wrażliwość, ale nie można pozwolić, aby odebrała ją całkowicie.

Bardzo dobrze, że w internecie na ten temat zawrzało. Gdyby się tak nie stało, zaczęłabym się przejmować. Cieszę się, że jednak ludzie wyrazili swoje oburzenie. Hatred to nie jest tytuł, który powinien być chwalony, a tym bardziej powielany.

Jaki z tego morał?
Zanim coś stworzysz, zapytaj sam siebie: Jak to wpłynie na świat, ludzi? I chyba nie muszę dodawać, że prawdziwy mężczyzna myśli o konsekwencjach własnych działań.  
Mam nadzieję, że każdy sam w swoim sumieniu zacznie rozważać, gdzie kończy się kreatywność i osobista twórczość, jak i zysk, a zaczyna krzywda drugiego człowieka. W Internecie jest dość jadu, hejtu, nienawiści. Czy taka gra pomoże w zmianie takiego stanu rzeczy? Zastanówcie się sami…

~~ Estetka ~~

Pisanie tego posta wcale nie sprawiło mi radości, jednak musiałam zająć stanowisko. Nie zacieram rąk, bo mogę komuś dowalić. Najzwyczajniej wstyd mi za twórców tej gry. 

2 komentarzy:

  1. Oj jejku, ales jestes autorze wrazliwy. Twym glownym argumentem jest to iz to "jest be bo mi sie nie podoba". Jak starozytni zymianie juz mowili, de gustibus non est disputandum, jednak tutaj musze stawic opor temu rzewnemu wylewaniu lez.
    Po pierwsze, polecilbym Pan sie zglosic do jakiegos specjalisty gdyz ma Pan wyraznie problemy z odroznieniem rzeczywistosci od swiata wirtualnego. Zgadzam sie z tym iz krzywdzenie innego czlowieka jes zle, jednak w tej grze nikogo sie nie krzywdzi. Ba w tej grze nie ma nawet ludzi, tak jak w wszystkich innych grach. Sa za to dobrze obrobione figury geometryczne ktore reaguja na impulsy elektryczne. Tak tez o wyrzadzaniu krzywdy drugiemu czlowiekowi nie moze byc mowy.
    Secundo. Zgadzam sie ze kazdy czlowiek musi przewidywac konsekwencje swoich akcji, tak wiec konsekwencja grania w te gre jest: dofinansowanie polskiego przedsiebiorcy, dobra rozrywka, odprezenie sie. I tak, rozwalanie glow, odcinanie konczyn jest dobra rozrywka. Ma to zwykle podloze naturalne, czlowiek z racji swojej biologicznej natury jest agresywny, jednak nauczyl sie nad ta agresja panowac. Jednak ta agresja jest zakodowana u istoty ludzkiej w genach, i sama agresja, satysfakcja z bycia "lepszym* jest dobra. Jednak swiadomosc wyrzadzania krzydwy innej osobie hamuje w nas ta satysfakcje i agresje. Grajac w gre nikomu krzywdy nie wyrzadzamy, tak tez nie mamy takich hamulcow.
    Na koniec chcialbym zapytac co jest takiego stracznego w tej grze? Czy nie mozna robic tego samego w CoD, GTA, Pastalu. Ba nawet w strategiach od Paradoxu wysylamy tysiace "istnien" na rzez. Wylacznie dla naszej satysfakcji. Jaki ogromny wplyw musi miec to na "nastolatkow".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze skoro nie podpisujesz się, to Twojego komentarza nie można brać na poważnie. Skoroś taki chojrak ujawnij się, bo Anonimowo można napisać wiele. Po drugie moje stanowisko odnośnie tej gry nie różni się od większości w internecie. Czyżbyś i tam wklejał swoje gorzkie żale? Czy im także zarzucisz argument wrażliwości? Dodam, że wielu z nich jest dorosłymi facetami :D I tak na marginesie - sądzisz, że wytykając mi moją wrażliwość, zdołasz mnie zdeprecjonować?

      Czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją mocną stroną. W innym wypadku nie wysnuwałbyś takich wniosków. I nawet cytowanie łacińskich sentencji nie sprawi, że Twoja wypowiedź będzie choć trochę inteligentniejsza. Bo skoro się o gustach nie dyskutuje, to dlaczego próbujesz mi wmówić, że mój gust jest be? (pytanie retoryczne)

      Co do gier, które wymieniasz, a zwłaszcza GTA V, pisałam o tym. Możesz sobie poszukać na moim blogu.

      Czy naprawdę uważasz, że brutalne zachowania, którymi się otaczamy niezależnie czy na co dzień, czy w grach, w filmach, czy innych środkach nie przenikają do naszego świata, do podświadomości? Jeżeli tak, to żyjesz w strasznym oderwaniu od rzeczywistości. Chociaż nie powinno mnie to dziwić, skoro po przeczytaniu mojego posta nie byłeś w stanie zorientować się, jakiej jestem płci. A teraz zajmijmy się poszerzaniem Twojej wiedzy. „Harris prowadził kilka stron internetowych. Obok tekstów piosenek i dowcipów napisanych razem z przyjaciółmi, czy zaprojektowanych przez siebie poziomów do gry komputerowej Doom, publikował na nich swoje przepełnione nienawiścią przemyślenia”. Data tej masakry - 20 kwietnia 1999 roku, miejsce - Columbine High School. Kolejny przykład: „Po masakrze niemiecki rząd rozpoczął dyskusję nad zwiększeniem granicy wieku, od której można legalnie posiadać broń oraz na pozbawieniu niepełnoletnich możliwości grania w gry komputerowe polegające na zabijaniu i kaleczeniu wirtualnych przeciwników” – Data wydarzenia 26 kwietnia 2002, miejsce - Gimnazjum w Erfurcie. Dwa z brzegu przykłady.

      Proponuję porozmawiaj z osobami, które zostały zaatakowane na ulicy, ot tak bez powodu. Poznaj co znaczy ludzkie cierpienie, jak długo trzeba pomagać człowiekowi wyjść z takich klimatów. Zrób coś dobrego dla innych, zamiast tracić czas na próbę bronienia czegoś, czego nie da się obronić. Poza tym, gdyby ta Twoja gra Hatred była taka wspaniała, to nikt by o niej złego słowa nie powiedział, no może jedynie patologiczni hejterzy. Niestety taka jest prawda, że granie w tę grę jest popieraniem brutalności, a nie polskiego przemysłu. Nie doczytałeś? Nie zrozumiałeś? Na początku posta napisałam, cytuję: „Smuci mnie fakt, że jej twórcą jest polskie studio. Jak i to, że w ogóle ktokolwiek wpadł na taki makabryczny pomysł.” Nie sądzę, aby inteligentnemu graczowi zależało, aby polski przemysł był znany z rzeczy najgorszych.

      Z tego co napisałeś, jawi się obraz osoby bardzo agresywnej, która próbuje wmówić światu, że jej światopogląd jest winą genów (ależ wygodne wytłumaczenie). I jeszcze ten tekst, że człowiek z natury jest agresywny?? Brednie. Chociaż jakże spójne z Twoim poziomem rozwoju. Jeżeli potrzebujesz masakry i brutalnego rozstrzeliwania, by poczuć się lepszym, bo nie znasz innych sposobów, to… brak słów. Cytuję: „Jednak świadomość wyrządzania krzywdy innej osobie hamuje w nas ta satysfakcje i agresje.” Czyli gdybyś nie miał hamulców, to wszystkich ludzi byś pozabijał. A to już jest definicja psychopaty!

      Jeśli dla Ciebie ta gra jest odprężająca(!) to aż strach pomyśleć, czym karmisz swoją psychikę i jak nieszczęśliwym jesteś człowiekiem. Najnormalniej w świecie mi Ciebie żal. I życzę Ci, aby ten jad, nienawiść i wisimizm odnośnie ludzi, kiedyś Ci przeszedł.

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.