"Pozytywne poniedziałki"
Seria postów pomagająca zhakować otaczającą rzeczywistość na Twoją korzyść. Porzuć negatywne nastawienie. Oswój poniedziałek. A w czasie, gdy inni będą bezproduktywnie narzekać, Ty staniesz się szczęśliwszym człowiekiem. Wyrusz ze mną w pozytywną podróż i zobacz tę stronę życia, którą zawsze chciałeś dostrzegać/widzieć/doświadczać. Co Ty na to? Niezależnie czy polubisz poniedziałki czy choćby zaczniesz je tolerować, każda najmniejsza zmiana będzie Twoim sukcesem :) 


Wprowadź do swojego życia jedną drobną zmianę i obserwuj jak wzrasta Twoja pewność siebie, zadowolenie i radość. Dzisiejszy post bardzo Cię ucieszy i przyniesie wiele dobrego, jeśli tylko sobie na to pozwolisz. Bo czym jest docenianie otaczającego świata, o którym pisałam ostatnio, skoro nie potrafisz docenić samego siebie?

Jak wygląda Twój poranek? Dźwięk budzika wydziera Cię ze snu w porze, w której zwyczajni śmiertelnicy nie są w stanie funkcjonować. Przez zaspane oczy włączasz drzemkę, aby jeszcze przez 15 minut pospać, zapominając, że za chwilę czeka praca, szkoła, czy inne ważne obowiązki. Kolejny dźwięk budzika, a Ty wciąż nie masz ochoty ruszać się z tego ciepłego i przytulnego miejsca. Ale czy można sprawić, aby poranek stał się Twoim sprzymierzeńcem?

Zaczynaj dzień z uśmiechem. Myśl o rzeczach przyjemnych. Ludziach, których lubisz. Sytuacjach wywołujących radość. Podczas przygotowywania się do wyjścia, patrząc w lustro, powiedz sobie coś miłego. Takie rozpoczęcie dnia będzie nie tylko przyjemne, ale i pozytywnie nastawi Cię na jego dalszą część. Odmieni ją na Twoją korzyść.

Lustro. Są osoby, które unikają go jak ognia. Przemykają bokiem, nie wpatrują się w nie, bo to, co tam widzą, ich nie satysfakcjonuje. Nie akceptują siebie, swojego wyglądu. Jednak dzisiejszy post nie będzie o tym, czy zaliczasz się do osób bardzo przystojnych, czy też mniej, lecz o tym, jak siebie traktujesz. Bo jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

Z pewnością chcesz słyszeć od kobiet: „Och jakiś Ty silny, świetnie zorganizowany, błyskotliwy”. Chcesz być podziwiany w różnych dziedzinach życia. Ale dlaczego sam sobie nie potrafisz powiedzieć czegoś miłego? Czyli według Twojego rozumowania kobiety mają podziwiać osobę, której nawet przez myśl nie chce przejść dobre słowo. Osobę, która sama siebie nie potrafi docenić, ba, uważa siebie za nikogo szczególnego. Dziwna logika, nie sądzisz? Jak mają pojawić się w Twoim życiu ludzie, którzy będą Ciebie doceniać, skoro Ty tego nie potrafisz! Zupełnie jakbyś nosił koszulkę z napisem „nie zasługuję na prezenty urodzinowe”, a jednocześnie oczekiwał, że w tym dniu zastaniesz całą masę w swojej skrzynce pocztowej. A tam pusto, więc pojawia się zdziwienie i zrzucanie winy na niesprawiedliwość losu... 



Pomysł na pozytywny poniedziałek i resztę tygodnia:  
Uśmiechaj się i chwal siebie!

  1. Za każdym razem, gdy patrzysz w lustro, uśmiechaj się do siebie. Chyba nie żądam zbyt wiele. Podniesienie kącików ust nie jest tak ciężkie, jak wyciskanie 100 kilowej sztangi. Więc wymówki brak. Nawet wtedy, gdy humor nie dopisuje. Nawet na siłę. W końcu stanie się to normalne, a nawet mile widziane. Chyba lepiej widzieć siebie szczęśliwego, aniżeli złego, zdenerwowanego i smutnego? 
  2. Za każdym razem, gdy patrzysz w lustro, powiedz sobie coś miłego. Na głos. Nie możesz odejść bez dobrego słowa. Taka zasada, wyzwanie. Nie potrafisz nic wymyślić? No cóż, w takim razie będziesz stał, 5 minut, 10 minut, a nawet pół godziny. Aż wreszcie Ci się uda. Mów sobie: Jestem świetny, miły, dobrze sobie radzę. Mam wiele talentów. Potrafię to i to. Jestem super facetem. Świetnie wczoraj poradziłem sobie z tym i tym. Chwal siebie za dzisiejsze dokonania, wczorajsze. Za to, co udało Ci się osiągnąć. Za to co poszło Ci nieco lepiej. Za szybsze wyjście do pracy. Za przygotowanie smacznego śniadania. Za umiejętności organizacyjne. Za każdą rzecz nawet najdrobniejszą. O drobiazgach było ostatnio – klik –Chwal swój charakter. Jeśli wewnętrznie się na to nie zgadzasz, to dodawaj „Coraz lepiej”. Bo czy z dnia na dzień nie jest coraz lepiej? Coraz lepiej sobie radzę. Jestem coraz lepiej zorganizowany. Coraz lepiej wyglądam.  Gdy inni są w pobliżu chwal siebie w myślach, gdy jesteś sam w domu rób to na głos. 

Dasz radę! Są dziedziny w których z pewnością dajesz sobie radę, więc i temu zadaniu podołasz. Może na początku wydawać Ci się dziwne. Bo jak to tak stać przed lustrem i mówić do siebie miłe rzeczy? Toż to brzmi narcystycznie, niemęsko – bzdura. Nie każę Ci być zarozumiałym pajacem w stylu "pępek świata", który nie szanuje innych. Tylko mężczyzną, który siebie wspiera i docenia bez potrzeby ranienia innych. Więc mylisz pojęcia. Jeśli będziesz potrafił znajdować w sobie plusy każdego dnia na nowo, bez problemu znajdziesz je także w drugiej połówce i w innych ludziach. A to już wyższa szkoła jazdy ;) Taki mężczyzna zasługuje na uznanie ^^
 
Znaczna część atrakcyjności mężczyzny bierze się z pewności siebie (a jak masz ją nabyć, skoro nawet nie chcesz spróbować?). Jednak nie tej zarozumiałej, chcącej dominować na każdym polu, nie potrafiącej używać innych słów niż wulgaryzmy i poniżającej innych, aby poczuć się lepiej. Ale prawdziwej pewności siebie nie mającej nic wspólnego z ranieniem innych osób. Facet, który wie, że jest świetny, olewa to, co pomyślą inni. Nie jest mu potrzebny poklask otoczenia. A jedyną osobą, której uznania oczekuje jest on sam. I to, co sam o sobie myśli jest dla niego istotne. Przy tym może być osobą miłą, kulturalną, silną i troskliwą. A mężczyzna który dyskredytuje innych, aby poczuć się lepiej pokazuje, tylko że jest mały, niepewny i zagrożony. Nikogo nie potrafi traktować z szacunkiem. I to miałby być świetny przykład do naśladowania... kpiny. 

Co Cię blokuje? Co sprawia, że uważasz to za trudne, niemożliwe? Może to Cię otrzeźwi... Są faceci, którzy niczego sobą nie reprezentują. Brak im kultury, chamstwo gra pierwsze skrzypce, a o traktowaniu kobiet aż strach wspominać. Wulgarność, brak rozumu i tony przekleństw. Typ Dyzmy przyprawiający Estetkę o furię. A ich pewność siebie sięga zenitu. A Ty w tym samym momencie przejmujesz się, denerwujesz, krytykujesz siebie, nie doceniasz, chociaż bijesz ich na głowę już teraz, bo z pewnością miły z Ciebie facet. Inni bloga Estetki nie czytają, bo dobro i pozytywne nastawienie działa na nich jak kołek na wampiry :P. Więc zmień to. Znałam wiele przypadków, w których pajac uważał siebie za Boga, a miły facet za nikogo szczególnego. Co zabawne czasami nawet wygrywanie konkursów ogólnopolskich nie było wystarczającym argumentem, aby siebie docenić. Wspierając siebie nie pozwolisz, aby kobiety były na takich chamskich Dyzmów narażone.



Chcesz jako pierwszy dowiadywać się o nowych postach?
Zachęcam do obserwowania mnie na:
Facebooku, Google+, Bloglovin lub e-mailowo :)

Estetka

6 komentarzy:

  1. Ja również uważam że odrobina uśmiechu z rana może pomóc nam łatwo rozpocząć poniedziałek jak i inne dni . Jeśli chodzi o ten wątek dotyczący samooceny mężczyzny to sądzę że fajnie jest to że jest on skromny i nie ubóstwia się zanadto . Widzę wtedy że nie chce się zaprezentować jako burak ale też nie jest to dobre bo gdy jego samoocena jest jak popularna piosenka Lady Pank ("Mniej niż zero") to bardzo się można do niego zniechęcić gdy będzie się krytykował aż zanadto . Jestem również przekonana na 100% że żadnej odpowiedzialnej i dojrzałej kobiecie nie zawróci w głowie mężczyzna który uważa siebie za pępek świata . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, aby doceniał własne sukcesy, zamiast siebie wiecznie krytykować. Czuł się w swoim towarzystwie dobrze. Tacy mężczyźni emanują pozytywną energią, są radośni, uśmiechnięci i potrafią cieszyć się życiem. Zamiast gonić za rzeczami, które mają im coś rekompensować, wybierają te, które ich prawdziwie cieszą. Nie mają potrzeby udowadniania innym czegokolwiek, ranienia czy nadużywania władzy. Nie stawiają dobra ogółu na szali z własnymi gierkami. Wiedzą co jest ważne. Bo mężczyzna może być pewnym siebie i jednocześnie sympatycznym osobnikiem ^^ wbrew temu, co jest serwowane i wmawiane nam z durnych książek i filmów.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Podstawą jest wstać rano z łóżka z podniesioną głową, z nadzieją, że ten dzień będzie jeszcze lepszy od poprzedniego. Więcej optymizmu ludzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania. Ale niektórym trzeba pomóc, by mogli każdy dzień właśnie tak zaczynać. Stąd pomysł na tę serię :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.