Język niemiecki nie jest mi do końca obcy. Wałkowałam go od podstawówki. Początkowy zachwyt językiem przeradzał się w coraz większe zniechęcenie - zasługa nauczycieli. W podstawówce lubiłam się uczyć. Miałam miłych nauczycieli, którzy wymagali dużo, ale za to atmosfera była sympatyczna - aż chciało się wysilać. Idąc dalej w las, nie było już tak kolorowo...
Liceum - cotygodniowe (!) wypracowania, których trzeba się było uczyć na pamięć i pamiętać nie tylko 3 wstecz, ale też i pozostałe (!!!)... kartkówki i setki pytań - to tylko kilka atrakcji. Nauczyciel był dość surowy, ale co najśmieszniejsze w młodości uczył także moją mamę. Odkąd pamiętam, słyszałam różne historie z nim związane, które, jak można się domyślić, nie owocowały happy endem. Jedynki (wówczas dwójki) za np. zabieranie książki idąc do odpowiedzi czy wsadzanie ręki do kieszeni podczas klasówek. Comiesięczne tłumaczenie trzech artykułów niemieckich, nauka wszystkich czasowników z tychże, a potem jeszcze odpowiadanie na pytanie do przetłumaczonego tekstu i oczywiście klasówki z gramatyki na poziomie studiów (!!!!)... No naprawdę można było zarobić wiele ocen i to niekoniecznie tych pozytywnych. Co by nie mówić, był skuteczny ;P Nauczyciel urósł w moich oczach do rangi czarnego charakteru rodem z bajek. Gdy w liceum dowiedziałam się, że będę z nim mieć lekcje, o mało nie padłam. Tak jak można było się  domyślać, na niemieckim lekko nie było - wprawdzie nauczyciel po latach trochę przystopował - zmienił się na lepsze - ale nadal był wymagający. Poniekąd go rozumiem, chciał nauczyć języka, a i poprawa ewentualnej złej oceny była możliwa praktycznie na każdej lekcji. To muszę mu przyznać. Jednak jak to w liceum, każdy nauczyciel wymaga bardzo wiele i czasami nie sposób wszystko ogarnąć. Nawet jeśli czasami chciałoby się coś znać lepiej niż do tej pory. Nie jestem przesadna fanką niemieckiego, ale w niektórych akcentach wypada miło dla ucha. W moim  przypadku fajna nauczycielka w podstawówce przyczyniła się do tego, że żywię do tego języka całkiem miłe uczucia... 
W ramach ciekawostki: Herz uber Kopf - to jeden z niemieckich filmów, w których zagrała młodziutka Alicja Bachleda-Curuś :) 
Wypracowania i sprawdziany były męczące, i czasami miałam ich dosyć. A kartkówki były prawie na każdej lekcji. Co najśmieszniejsze mimo tego lubiłam gościa. Jego czarny humor nierzadko przyprawiał wszystkich o salwy śmiechu.  Oczywiście poza osobą, która akurat w tym czasie stała na środku klasy i odpowiadała o danym temacie... oczywiście w języku zachodnich sąsiadów. Nie inaczej. Hahaha. Oj, kilka tych tekstów pamiętam do dzisiaj.

Nie taki straszny niemiecki jak go malują? 

www.jezyk-niemiecki-blog.com

Ta strona pokazuje, że język niemiecki nie jest taki straszny, jak go malują. W miły i przede wszystkim ciekawy sposób można się z tej strony dowiedzieć o rożnych ciekawych zwyczajach czy też słówkach idealnie dopasowanych do sytuacji. Blog jest bardzo dobry, chociaż szkoda, że dawno nie został zaktualizowany. Jednak zawiera bardzo dużo przydatnej, a przede wszystkim podanej w przystępny sposób, wiedzy. Wiem, że wiele osób nie lubi języka niemieckiego, ale może dzięki niej zmieni zdanie, albo chociaż nie będzie on już taki uciążliwy, a i zadanie samo się nie zrobi. Sama często oglądam programy w języku niemiecki, co nie znaczy, ze wszystko rozumiem. Jakoś język wcale mi nie przeszkadza. Mogę nawet powiedzieć, że go lubię. W niektórych akcentach brzmi wyjątkowo dobrze. Okej, teraz możecie się dziwi, a programy są na tyle ciekawe, że nie widzę w tym problemu.
Image courtesy of domdeen / FreeDigitalPhotos.net

Podobne posty:

~~ Estetka ~~

10 komentarzy:

  1. Guten Tag Estetko! ^^
    Hm, może jednak wrócę do języka polskiego. Mimo zaliczonego egzaminu państwowego (poziomu niższego niż certyfikat deutsch) nadal nie umiem się w nim porozumiewać na poziomie pozwalającym więcej niż zamówienie jedzenia. Zdarzyło mi się nawet, że próbując kupić coś w Niemczech zostałem wzięty za Duńczyka, co prawdopodobnie oznacza, że mam paskudny akcent :D Może ta notka zmotywuje mnie do dalszej nauki, tym razem już samodzielnej? Zobaczymy :) Pozdrawiam i do zobaczenia na streamie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guten Tag Kiriś :)
      Gratuluję zaliczonego egzaminu.
      Nie przejmuj się. Wiadomo, gdy się nie rozmawia w języku obcym, to bardzo często po prostu się go zapomina:) Też po szkole wiele umiałam...a teraz...szkoda gadać :D
      Staram się choć czasami oglądać programy po niemiecku. To zawsze jest jakiś kontakt z językiem. A akcentem to już w ogóle sobie głowy nie zawracaj. Ważne, że Niemcy rozumieją co mówisz:)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Hej Estetko :)
    Kolejny świetny Post! Ja uczę się Niemieckiego od 1 klasy gimnazjum więc już czwarty rok nauki prawie za mną :).Niemiecki nie jest trudnym językiem ,ale ciężko jest mi się uczyć dwóch języków Więc muszę wybrać jeden bo potem się mylą ;( a mój wybór pada na angielski i niemiecki tylko zaliczam :)
    Kurpix

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa uznania :) Niemiecki jest trudny ze względu na rodzajniki, ale z drugiej strony w języku polskim jest aż siedem przypadków! a w niemieckim tylko cztery:) Pewnie to marne pocieszenie, ale zawsze coś :D Oczywiście, że w zasadzie międzynarodowym językiem jest angielski. Jednak warto znać inne. Może włoski? :) Zachęcam do metody, którą proponuje Beata Pawlikowska - wydała serię "Blondynka na językach" - naprawdę skuteczny i przyjemny sposób na naukę.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Heh też niemiecki miałem od podstawówki, niestety nie załapałem prawie nic Ich verstehe nicht :P Co do wymowy to fakt jest dość dziwna. Jak to mówi mein vater: niemiecki jest chamskim językiem a czeski śmiesznym :) Takich nam sąsiadów zgotowano (oczywiście żartobliwie) Jeśli chodzi o mnie to wymowa jest taka jakby bardzo twarda? Idzie się przyzwyczaić jak do wszystkiego :) Jak sobie pomyślę co myślą inne narody jak słyszą nasz język to nagle staje się baaardzo tolerancyjny (nie że normalnie nie jestem) :D to dopiero musi śmiesznie brzmieć dla nich, o nauce nie mówię :)
    Pozdrawiam w linki zajrzę później :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nasz język jest bardzo szeleszczący i świszczący:) I w sumie cieszę się, że to mój ojczysty język. Bo naukę polskiego postawiłabym na równi z nauką chińskiego :) Moja znajoma Niemka uczy się właśnie naszego języka. I muszę powiedzieć, że naprawdę dobrze jej idzie. Oczywiście największą trudność sprawia jej odmiana przez przypadki. Jak to mówią - Nie ma tu nic do śmiania, trzeba się tylko nauczyć końcówków i odmianów :D I głoską, którą najbardziej lubi to "ch" "h" Jej ulubionym słowem jest ucho :D

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Język sam w sobie może i nie jest taki zły, wewnętrznie całkiem uschematyzowany i ułożony, ale nie zmieni się historii - praktycznie każde słowo po niemiecku brzmi jak nakaz rozstrzelania. To wina akcentu i filmów wojennych, lecz wina trudna do wymazania. Zupełnie inaczej brzmi choćby czeski, więc jest to cecha języka niemieckiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również spotykam się z niechęcią do języka niemieckiego. Też uważam, że to "zasługa" historii, filmów wojennych. Jednak trochę czasu od zakończenia wojny minęło, więc może czas zlikwidować stereotypy? Osobiście znam paru Niemców w różnym wieku i to są naprawdę przesympatyczni i mili ludzie :) Niczym się od nas nie różnią. Mają te same pragnienia, marzenia, zasady w życiu. A co do czeskiego...z kolei Czesi uważają język polski za bardzo zabawny :D
      Myślę, że każdy z nas indywidualnie mógłby się zastanowić, czy rzeczywiście dany język go odrzuca, czy też odrzuca go, bo takie nastawienie wmówili inni?

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. A kojarzycie zespół Dschinghis Khan?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie kojarzę zupełnie :) Ale znalazłam na YT parę kawałków i muszę przyznać, że energetyczna muzyka :) A te ówczesne stroje sceniczne... I jak widać niemiecki wcale nie musi być taki ostry - muzyka nie tylko łagodzi obyczaje.

      Pozdrawiam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.