"Weekendowa garść linków"
Upychanie filmów, artykułów, stron w każdym poście byłoby, jak tuczenie baśniowego Jasia przez czarownicę. Szybko, na siłę i zupełnie niepotrzebnie w dobie jedzenia na telefon. Dlatego dostaną swoje 5 minut chwały w osobnej serii. Chwila dla Was na wypicie herbaty i sporządzenie portretu psychologicznego autorki bloga na podstawie prezentowanych znalezisk? Co kto woli, byleby z uśmiechem :D (Wszystkie posty znajdziesz tutaj)




Roland-Garros = pa pa komputerku :P

PS. Są granice, których się nie przekracza. Osoby wspierające to przykładają ręce do tego, że ludzie nie będą mieli problemów, aby zachowywać się choćby tak. Pozbycie się emocji, empatii i reakcji na ludzką krzywdę, a wręcz przykładanie rąk do takich zachowań. Liczę, że moi czytelnicy nie kupią tego koszmaru. Osoby, które z uśmiechem na ustach i radością myślą o tym tytule są po ciemnej stronie. Sugerowanie się ich zdaniem jest, jak pytanie kibola czy bicie się po meczach jest złe. A wspieranie gry o masowym mordzie tylko dlatego, że zrobiło ją polskie studio jest debilizmem. To jakby Niemcy gloryfikowali Hitlera, bo był Niemcem. I oczywiście, że gry mają wpływ na człowieka. Tylko bezmyślni ludzie nie biorą odpowiedzialności za to, czym się karmią i czym karmią innych. Myśląc, że nastolatki bez wzorców, uwagi zapracowanych rodziców, żyjących tym co przyniesie Internet będą wiedziały co jest dobre, a co nie. I same wybiorą właściwie... A jeśli ktoś ma potrzebę się wyżyć niech sobie kupi worek bokserski. Z pożytkiem dla umysłu i ciała.

Image source: AndyMurray



Chcesz jako pierwszy dowiadywać się o nowych postach?
Zachęcam do obserwowania mnie na:
Facebooku, Google+, Bloglovin lub e-mailowo :)

Estetka

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.