Dzisiaj dla odmiany coś nie związanego z podróżami, grami czy siedzeniem przez komputerem. Aby avatary w grach nie okazały się bardziej wysportowane niż realne odpowiedniki. Dla dobra ogółu :) Motywacja do działania z zaskakującym zakończeniem. Filmik znalazłam przypadkowo, ale postanowiłam rozwinąć temat, bo o wielu rzeczach nie można nie wspomnieć, dlatego post dopiero dzisiaj. Kobiece spojrzenie na temat mężczyzn, mięśni i ćwiczeń - aby świat stał się piękniejszym miejscem ;)


Przesadny obrazek, ale wpisuje się w temat :P


Takie wywijanie na drążkach jest w moich oczach bardzo atrakcyjne, bo to połączenie siły, zwinności i pasji. Ale takiego rodzaju siły, która jest pewnością siebie i kreatywnością, a nie pakowaniem w siebie sterydów, pompowaniem mięśni i odpompowywaniem rozumku. Umięśnione ciało bez rozumku na niewiele się zda i mi kompletnie nie imponuje. Powiem więcej - jest zupełnie nieatrakcyjne. Jedynie z tatuaży nie radzę brać przykładu. Z reguły, gdy ktoś znacznie ozdabiać ciało obrazkami, nie potrafi przestać i zaczyna wyglądać jak kolorowanka dla dzieci. 


Nie jest to post, który ma wpędzić w kompleksy czy zdołować albo wywrzeć presję, że trzeba tak wygadać, bo inaczej będzie źle. Prawdę powiedziawszy każdy powinien lubić siebie takim, jakim jest albo przynajmniej tolerować. Z wiecznego niezadowolenia nic dobrego nie wynika. Oczywiście i ja mam swoje wizualne słabości^^. Jednak przekonanie, że każdy musi podzielać dokładnie te same byłoby wielką naiwnością. Ten post jest impulsem dla tych mężczyzn, którzy zawsze chcieli zacząć ćwiczyć, a nie mieli do tego odpowiedniej motywacji.

Im większe mięśnie tym lepiej?
Wiele osób zdążyło się zorientować, że rzeczy typowe mi nie imponują. Ruszanie z piskiem opon, władza, znajomości i tak dalej. Także nie wyznaję zasady, że jak nie ma na brzuchu "kaloryfera", to nie ma życia. Dbanie o siebie samo w sobie jest atrakcyjne, bo poza oczywistymi względami wiąże się z determinacją, wytrwałością i umiejętnością dążenia do celu. Fantastycznie widzieć takie samozaparcie. Zawsze, gdy spostrzegam biegającego cudaka, to po cichu biję brawo, że mu się chce :) Co może wiele osób zaskoczyć, ale wielkie mięśniory są dla mnie średnio atrakcyjne. Kulturyści już wybitnie nie. Wyglądają jakby wystarczyła mała igiełka, aby eksplodowali. Brr... Patrzenie na coś takiego fizycznie boli. Poza tym zwykle, oprócz tony mięśni, posiadają agresywne cechy charakteru. A tacy są nie do przyjęcia.

Sam zysk? 
Ćwiczenia, sport uczy wytrwałości, która jest cenną umiejętnością i przydaje się w życiu. Przez brak cierpliwości ludzie muszą mieć wszystko fast począwszy od jedzenia nieważne, że z posypką o smaku E32432. Osoby, które ćwiczą są lepiej nastawione do życia, świata, innych. Mają dużo pozytywnej energii. A kobiety lubią uśmiechniętych mężczyzn. Więc jak łatwo zauważyć można zyskać nie tylko dobry wygląd, ale i wspaniałe samopoczucie, siłę, wytrwałość. 4 w 1. Okazuje się, że nawet w chłodne poranki czy szare deszczowe dni da się zmobilizować i ćwiczyć. Przeciwności są jedynie drobnymi niedogodnościami, a nie rzeczami nie do przeskoczenia. Sytuacja, dzięki której można poczuć własną siłę i to w dodatku taką, która nie zniknie z czasem.

Jak nie to, to co?
Mięśnie budowane systematyczne własną pracą, pozostają na długo. Te będące wynikiem sterydów zaraz po ich odstawieniu kurczą się jak dziecięcy balonik. Każdy bystry mężczyzna widzi, że jeśli już inwestować czas i energię, to lepiej mieć z tego efekt nie tylko na teraz, ale i przyszłość. Logiczne. (Skoro dotychczasowe argumenty nie były wystarczające, serio? o_0). Rezygnowanie po trzecim porannym wstawaniu - bo mi się nie chce, bo zimno - wskazuje na wyjątkowy brak charakteru. Kwestia podjęcia tak zwanej męskiej decyzji. To chcesz wyglądać lepiej czy nie? Jak zwykle ulubione przykładziki z mmorpg. Co musisz zrobić w grach, aby dostać epic gear, achievement, najwyższy poziom? Siedzieć bezczynnie w mieście? Podpowiem - trzeba ruszyć się i coś z siebie wykrzesać, bo od leżenia na tapczanie nic się nie zmieni.

Widać da się bez wspomagaczy. Filmik motywujący - link :)
"My epic 1 year body transformation! This video proves that any normal person with DEDICATION and WILLPOWER can achieve a strong body and mind! Its been a tough but fun journey and my life has only improved ever since i started doing CALISTHENICS! Set GOALS in your life and ACCOMPLISH them, always give the best of yourself and MOTIVATE the ones around you. 
I use no weights or supplements, I only workout with my own BODYWEIGHT and only eat homemade food! No protein shakes etc.! ALL 100% NATURAL"
Sylwetka, a sterydy
W moich oczach biorący sterydy są małymi dziećmi. Żadne mięśnie nie zrekompensują braku rozumku, który trzeba oddać w zamian. Poza tym skoro ktoś nie dba o siebie, nie zależy mu na własnym zdrowiu, to jak może zadbać o kogokolwiek innego? Nie ma nic bardziej nieatrakcyjnego niż niemądry mężczyzna - taki sterydowy ludek Michelina: nadaje się jedynie do reklamy, a i patrzenie kiedyś też się znudzi.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się post? A może chcesz coś dodać? Zapraszam do napisania komentarza
✔ Komentarze są moderowane (wyświetlą się po zatwierdzeniu)
Jeśli nie masz bloga też możesz napisać komentarz - wybierając z paska opcję: Anonimowy. Dopisz swój nick, wtedy będę wiedziała do kogo się zwracam.